Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Vysselis Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Zakazany Las
Autor Wiadomość
Tenebra 
Druid



KSIĘŻYCE: 5 lat | 26 księżyców
CIECZKA: 1-5 ; 14-19
CIĄŻA: nie
RODZINA: Krew z mojej krwi- w krainie wiecznych łowów ; Arwena - przybrana córka
ZNAKI SZCZEGÓLNE: błękitne ślepia, blizny na pysku
MOC MAGICZNA: Dziennie może przywrócić aż 10% HP jednemu wilkowi. (0/1/1)
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 1 + 0 = 1
ZRĘCZNOŚĆ: 1 + 2 = 3
PERCEPCJA: 1 + 3 + 1 + 2 = 7
Punkty Życia: 105

Wiek: 28
Dołączyła: 10 Kwi 2015
Posty: 93
Wysłany: 2015-05-02, 12:01   
   Serca: 0 serc


Jak dobrze.. Szczęście i tym razem nie opuściło czarnolicej, a może to jej sumienne wysiłki zostały nagrodzone przez kogoś z góry? Nie wierzyła nigdy w żadne bóstwo, chociaż czasem łapała się na zastanawianiu nad sensem modlitw grup, które wierzyły. Ciekawe, kto miał rację? A może wszyscy byli w błędzie? Pewnie za życia nigdy się nie dowie.. A ducha nigdy dotąd nie spotkała i nie spodziewała się napotkać.
Zebrała kolejne dwie sztuki złocistego zioła, zrywając je nieomal z namaszczeniem. Może teraz wystarczy na kurację dla chorego? Powinno, w razie czego wybierze się na zbiory po raz kolejny, nie bała się tego rodzaju pracy. Może Arwena później zostanie medykiem lub druidką i ona będzie w stanie jej w tym pomagać? Dodatkowa para łap to wiele, naprawdę wiele.
Chwilowo nie było nic więcej do roboty w gęstym lesie. Czarnolica zebrała to, po co przyszła, po czym wybrała się w drogę powrotną do chatki.

z.t.
_________________


Kariera:
dorosły wilk -> druid -> ...

Tych znam:
Arwena, Ragnar, Nemo, Kakashi, Mikael, Liivrah, Sariel, Aronia,

Tu byłam:
Tajemnicza łąka, Krąg ciszy, Króliczy strumyk, Samotnia druida, Zakazany las

To mam (przy sobie):
pleciona torba z trzciny na zbierane zioła, zawieszona pod klatką piersiową
1x rumianek; 1x liść klonu; 1x jagody; 1x aloes; 1 x zioło catarota



 
     
Nemo 
Szlachetna Krew
Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.



KSIĘŻYCE: 19
CIECZKA: Nie Dotyczy.
CIĄŻA: Nie Dotyczy.
RODZINA: Scáthach i Mikael {rodziciele}; Kakashi, Rägnar, Berelain, Nezeav {rodzeństwo}.
SYMPATIA: Gdybyś kiedy we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał...
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Lodowate ślepia oraz srebrzysta szata.
MOC MAGICZNA: RANGOWA: W jego żyłach płynie niebieska krew - dosłownie. Gdy ktoś napije się jej lub będzie miał z nią styczność poprzez swój język, zostanie otruty i sparaliżowany na okres 5 postów; RÓD ASÓW: Zwykli członkowie Asów są w stanie stworzyć kłamstwo na tyle realistyczne, że rozmówca przyjmie je jako prawdę, a więc mogą narzucić mu swą wolę.
RÓD: Asów

SIŁA: 4
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 4
Punkty Życia: 92/105

Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 175
Wysłany: 2015-05-04, 17:56   
   Multikonta: Silmarila, Dzierzba.
   Serca: 2 serca.


Dorósł. Już nie przypominał szczeniaka, którym można go było nazwać jeszcze parę tygodni temu. Nawet jego pyska już nie przyozdabiały delikatne, dziecięce rysy. Na ich miejsce wstąpiła powaga i chłód, który jedynie przez ułamek sekundy potrafił być przełamany delikatnym uśmiechem, przepełnionym dumą i gracją. Nemo poruszał się szybkim, sprężystym truchtem przez zarośla w poszukiwaniu czegoś do zjedzenia. Musiał jak najszybciej zregenerować się po dość długiej przerwie i wrócić do formy. Chciał kształcić swe umiejętności, a polowanie było do tego wręcz stworzone. Z wyjątkowym spokojem w ślepiach mijał kolejne tereny, żeby wreszcie natrafić na trop. Zatrzymał się cichutko, rozglądając dookoła i zamykając na chwilę ślepia. Pozwolił sobie jedynie słuchać. Nuty błogiego wiatru rozwiewały jego srebrzystą sierść, a nozdrza delikatnie wciągały przeróżne wonie, dobiegające do niego ze wszystkich możliwych stron świata. Zastrzygł prawym uchem, dostrzegając nim dźwięk, który przerwał ciszę. Szelest. Stukot kopytek o wilgotny grunt. Odetchnął bezgłośnie, ponownie otwierając ślepia i ruszając w stronę, z której dobiegał słodki zapach ofiary... Poruszył jęzorem, jakoby czuł już smak świeżego mięsa w swym pysku. Mógł gdybać, że pewna samotna łania postanowiła nieco oddalić się od swojej grupy i zasmakować pysznej trawy, gdzieś na uboczu.
Przyspieszył. Nieznacznie, ale jednak. Stawiał łapy bezgłośnie, jednakże pewnie, a przy tym zwinnie. Omijał wszelkie patyki, zlewając się z tłem. Ciało dotykało wyższych krzewów, które delikatnie muskały jego boki. Ogon pozostał niewzruszony- jedynie co chwilę delikatnie przecinał powietrze, uderzając o tylne łapy.
Krok za krokiem. Wdech i wydech. Wszystko idealnie zaplanowane. Każdy następny ruch, nawet każde mrugnięcie zostało kontrolowane przez Nemo. Nic nie działo się przypadkiem- teraz musiał skupić się jak najmocniej, żeby zakończyć polowanie sukcesem.
Wreszcie dotarł na rozległą polanę. Nadal pozostawał niezauważony- zatrzymał się w wysokich krzewach, które sięgały mu do pyska. Gdzieś w oddali pasło się stadko jeleni. A zaledwie kilkanaście metrów od niego, dokładnie naprzeciwko stała łania- schylona konsumowała trawkę, tak jak wcześniej myślał.
Jego serce szybciej zabiło, a pazury wbiły się mocniej w ziemię. Napiął wszystkie mięśnie, szykując się do skoku. Trzy, dwa, jeden...
Zgrabnym susem ominął krzaki. Łania uniosła uszyska i spojrzała na niego przerażonym wzrokiem. Reszta stada zaczęła uciekać, więc ona również wystrzeliła niczym z procy za innymi, błądząc między drzewami.
Nemo był nieugięty. Napinał i rozluźniał naprzemian swe mięśnie, zgarniając pod siebie grunt i z każdą kolejną sekundą przyspieszając. Wpatrywał się tylko w jeden punkt- w swoją ofiarę, pędzącą na oślep. Choć głód wygrywał, nadal był spokojny. Rozsiewał wokół siebie wyjątkową aurę. Pysk nie zdradzał zmęczenia- jedynie widać było na nim maksymalne skupienie.
Korzystając z okazji, wykonał parę większych susów, żeby znaleźć się zaraz przy boku łani. Biegł tak przez dłuższy moment obok niej, żeby w końcu zatopić kły w udzie swej ofiary. Szarpnął w swoją stronę, starając zwolnić tempo i zmusić zwierzę to zatrzymania się. Wyrzucił przednie łapy do góry, okalając nimi zad bezbronnej samicy i wgryzł się jeszcze mocniej w jej ciało, czując jak ciepła posoka spływa po jego pysku. Kiedy udało mu się powalić łanię na ziemię, przytrzymując już zranione miejsce kończynami, oderwał się od jej ciała, żeby tym razem wycelować prosto w gardziel. Szybko, bez zbędnego rozrywania strun, bez jakiejkolwiek zabawy. Zacisnął szczęki z całych sił, odcinając jej dostęp do powietrza.
_________________
Żadnego końca świata dziś
N I E...B Ę D Z I E

Wciąż wierzę, że nie zdarzy się nam nic złego
Ucieknij ciosom to wprzód to w tył,
jakbyś była wiatrem
Nie zasnę dziś przez całą noc,
demonom będę grał k o ł y s a n k ę

D O B R O . czy . Z Ł O ?
Choć dłonie drżą podnoszę miecz
Pewność jest dla tych
co myślą m n i e j

 
 
     
Scáthach 
Samica Alfa
Aquilone
Tańcząca na zgliszczach



KSIĘŻYCE: 66
CIECZKA: Czas Martwej Natury ; Czas Chłodnych Poranków
CIĄŻA: Tak{o. Jaśmin}
RODZINA: Jaeger{ojciec}|Imbir{brat}|Tighernän, Keezhekoni, Sapphire{kuzyni}|Cahhire; Andromeda; Vanadis; Voyager; Aaralyn{bratankowie/bratanice}|Chikara{kuzyn} |Nezeav, Nemo, Kakashi, Berelain, Rägnar{dzieci} | Cheza{ciotka}
SYMPATIA: Together as one, against all others ~ ...
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Pozbawione barwnika włosie, krwiste ślepia
MOC MAGICZNA: RUNY: Thurisaz, za sprawą której jest w stanie wywołać u swego przeciwnika uciążliwą senność i zawroty głowy, które utrudniają racjonalne myślenie(możliwość użycia mocy runy jednorazowo na każdą walkę) i Ansuz, która obdarza waderę natchnioną mową ALFA: raz dziennie może uleczyć dowolnego wilka, przywracając mu aż 40 pkt życia GŁOWA RODU ASÓW: zmuszenie dowolnego wilka do wykonania jakiejś czynności, narzucenie mu swojej woli + towarzyszący jej Hugin i Munin
RÓD: Asów

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 9
Punkty Życia: 99/105

Dołączyła: 14 Mar 2015
Posty: 405
Wysłany: 2015-05-04, 18:02   
   Multikonta: Björn, Seraphiel
   Pozwolenia: Runy
   Serca: 3


Polowanie zakończone sukcesem!
Gdy objąłeś zad łani swymi łapami, trafiła cię kopytem, ale uderzenie nie było zbyt mocne -3HP
+ 1 punkt percepcji
+ 1 serce
_________________
Jam czarna śmierć
Śmierć w oczach wrogich paszcz
p o d d a j c i e
. s i ę
Świat był zawsze nasz

Zwabiony podstępem w ufności przymierze
zapłacił za miłość choć jest tylko zwierzem
teraz krwią zbroczony, wylizuje rany,
ale serce bije, nie jest pokonany
Zawył ponad ciszą i las go wysłuchał,
wieki całe miną nim znowu zaufa


Oto akt, w którym
za chwil kilka...

...OWCA..POŻRE..WILKA
 
     
Nemo 
Szlachetna Krew
Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.



KSIĘŻYCE: 19
CIECZKA: Nie Dotyczy.
CIĄŻA: Nie Dotyczy.
RODZINA: Scáthach i Mikael {rodziciele}; Kakashi, Rägnar, Berelain, Nezeav {rodzeństwo}.
SYMPATIA: Gdybyś kiedy we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał...
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Lodowate ślepia oraz srebrzysta szata.
MOC MAGICZNA: RANGOWA: W jego żyłach płynie niebieska krew - dosłownie. Gdy ktoś napije się jej lub będzie miał z nią styczność poprzez swój język, zostanie otruty i sparaliżowany na okres 5 postów; RÓD ASÓW: Zwykli członkowie Asów są w stanie stworzyć kłamstwo na tyle realistyczne, że rozmówca przyjmie je jako prawdę, a więc mogą narzucić mu swą wolę.
RÓD: Asów

SIŁA: 4
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 4
Punkty Życia: 92/105

Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 175
Wysłany: 2015-05-04, 18:05   
   Multikonta: Silmarila, Dzierzba.
   Serca: 2 serca.


Chwycił łanię w szczęki i ruszył truchtem w stronę terenów stadnych.

zt.
_________________
Żadnego końca świata dziś
N I E...B Ę D Z I E

Wciąż wierzę, że nie zdarzy się nam nic złego
Ucieknij ciosom to wprzód to w tył,
jakbyś była wiatrem
Nie zasnę dziś przez całą noc,
demonom będę grał k o ł y s a n k ę

D O B R O . czy . Z Ł O ?
Choć dłonie drżą podnoszę miecz
Pewność jest dla tych
co myślą m n i e j

 
 
     
Saiarlie 
Druid
child of a dual treason



KSIĘŻYCE: 17
CIECZKA: Czas Upalnych Nocy, Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: nie
RODZINA: Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad} Scáthach {ciotka} Voyager, Cahirre (półbracia), Andromeda, Vanadis i Aaralyn (półsiostry)
SYMPATIA: One day you will understand all the mysteries inside my heart. I will wait for that day praying that we will never fall apart ~ Nocny Omen
ZNAKI SZCZEGÓLNE: szrama po smagnięciu pazurem na pyszczku
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 7
PERCEPCJA: 1
Punkty Życia: 102

Dołączyła: 05 Kwi 2015
Posty: 88
Wysłany: 2015-05-06, 23:42   
   Multikonta: Lhiapia, Enceladus, Nithhorg
   Serca: 1 serce


Biegłam przed siebie, zarówno zdenerwowana jak i smutna. Jest to dość niebezpieczna mieszanka, zwłaszcza w moim przypadku.
Czmychnęłam w gęste krzewy i skuliłam się w kłębek, jakby to miało mnie ochronić przed złem świata. Dopiero po chwili dotarły do mnie odgłosy chrumkania i stukotu raciczek..
Najwyraźniej nie tylko ja byłam głodna.. Całe stado dzików szykowało zapasy i ryło w ziemi, szukając pożywienia. Najpewniej grzybów lub czegoś rosnącego w ziemi.. Niemniej jednak podniosłam głowę, czując potrzebę wyładowania swojej złości i energii. Przyczaiłam się, czekając na odpowiednią porę.
Liczyłam póki co stadko. Kilka loch, ale chyba ani jednego samca.. To dobrze, może uda mi się pochwycić prosię, gdy będą się oddalać. Co jak co, ale z moimi rozmiarami nie poradziłabym sobie z dorosłym osobnikiem.
Gdy tylko dziki zauważyły, że w okolicy wszystko wygrzebały, zaczęły odchodzić. Zwiastowało to głośne zrzędzenie lochy. Było tu dużo prosiąt, więc miałam w czym przebierać. Paradoksalnie nie mierzyłam na te najsłabsze, bo sama wiedziałam, jak ciężko jest przetrwać będąc na samym dole hierarchii. Skupiłam się więc na tym, co wydawał się zbyt pewny siebie i arogancki, o czym świadczyło przepychanie rodzeństwa i traktowanie ich jako gorszych. Zabierał im całe jedzenie. Kiedy dostrzegł, że najmłodsza świnka coś znalazła, ta znajdująca się blisko mojej kryjówki, szarżował ku niej. Zabrał, a raczej próbował zabrać jej zdobycz.
Skrzywiłam się i dalej czekałam. Locha była wciąż zbyt blisko..
Powoli znikały mi z oczu dorosłe osobniki i większość młodych. Gdy tylko wyczaiłam okazję, wyskoczyłam przodem na samolubnego warchlaka. Pochwyciłam go przednimi łapami i wciągnęłam w krzaki. Wił się, kopał i uderzał nogami w mój brzuch oraz pysk. Trochę bolało. Po długiej szamotaninie udało mi się chwycić zębami za jego gardziel, a następnie udusić. Szarpałam go jeszcze, aby się upewnić, że wyzionął ducha.
_________________
S A I A R L I E
a.k.a Lie, Sai, Saia
DRUID « szczenię « płód « zygota w Dziczy

Z A P I S + K A R T A........C H A T K A
But still, I cannot shake this feeling that something’s wrong here
You're there, I can still see you at the end of the road


NAJBLIŻSI: Mama, Tata..............................................
PARTNER: Your smile is more beautfil than the stars
POTOMSTWO: brak......................................................
RODZINA:.....................................................................
» Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad}.............
» Voyager, Cahirre, Andromeda, Vanadis, Aaralyn....

So, let’s go up on the hill where you still feel the ocean breeze
My hands are cold from holding this soda can


■■■■■■■■■■
 
     
Saiarlie 
Druid
child of a dual treason



KSIĘŻYCE: 17
CIECZKA: Czas Upalnych Nocy, Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: nie
RODZINA: Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad} Scáthach {ciotka} Voyager, Cahirre (półbracia), Andromeda, Vanadis i Aaralyn (półsiostry)
SYMPATIA: One day you will understand all the mysteries inside my heart. I will wait for that day praying that we will never fall apart ~ Nocny Omen
ZNAKI SZCZEGÓLNE: szrama po smagnięciu pazurem na pyszczku
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 7
PERCEPCJA: 1
Punkty Życia: 102

Dołączyła: 05 Kwi 2015
Posty: 88
Wysłany: 2015-05-06, 23:45   
   Multikonta: Lhiapia, Enceladus, Nithhorg
   Serca: 1 serce


Zrobiło się głośno. Reszta warchlaków poinformowała matkę o zajściu, uciekając w panice. Słysząc szarżującą lochę, chwyciłam zdobycz i odbiegłam czym prędzej. /zt
_________________
S A I A R L I E
a.k.a Lie, Sai, Saia
DRUID « szczenię « płód « zygota w Dziczy

Z A P I S + K A R T A........C H A T K A
But still, I cannot shake this feeling that something’s wrong here
You're there, I can still see you at the end of the road


NAJBLIŻSI: Mama, Tata..............................................
PARTNER: Your smile is more beautfil than the stars
POTOMSTWO: brak......................................................
RODZINA:.....................................................................
» Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad}.............
» Voyager, Cahirre, Andromeda, Vanadis, Aaralyn....

So, let’s go up on the hill where you still feel the ocean breeze
My hands are cold from holding this soda can


■■■■■■■■■■
 
     
Sariel 
Samiec Alfa
Abyssum
Rage, fangs, claws.



KSIĘŻYCE: 22
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie dotyczy
RODZINA: Mithrandir, który co prawda jest przyjacielem, ale traktuje go jak część rodziny.
EKWIPUNEK: Srebrny Medalion - uspokaja, pomaga kontrolować emocje. Gdy postać wpada w furię, czyste szaleństwo, medalion tworzy wokół posiadacza aurę-bańkę, która spowalnia czas (trwa 2 posty) - każdy atak postaci zakończony jest powodzeniem, jak i zwiększa się szansa na uniki. Medalion po użyciu regeneruje się 3 tygodnie.
MOC MAGICZNA: ALFA: uzdrowienie dowolnej postaci, przywrócenie jej 40 pkt. HP [0/1 /3] ŻĄDZA: Wilki te nie odczuwają ani głodu, ani pragnienia. Są jednak głodne cudzego życia - mogą wyssać raz w miesiącu max. 10 pkt. HP i włączyć je w siebie (z wilka, który jest zamknięty w lochach), odbierając mu życie na zawsze.
RÓD: Żądzy

SIŁA: 7
ZRĘCZNOŚĆ: 6
PERCEPCJA: 5
Punkty Życia: 96/105HP

Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2015
Posty: 273
Wysłany: 2015-05-09, 20:44   
   Multikonta: Liivrah, Chasteté, Camaielle
   Serca: Nie posiada


W pewnym momencie dostałaś mocno w brzuch od warchlaka, ale szybko przestał się szamotać. Udało ci się odbiec ze zdobyczą, zostawiając resztę kopytnej rodziny w tyle.

Polowanie zakończone sukcesem!
+ 1 serce
+ 2 punkty percepcji
– 6 HP

_________________

You want ESCAPE?
Here you are... you can TRY.

____________________


____________________




 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  





Administratorzy - Phrias & Silmarila


Bannery

www.wolv.aaf.pl Król Lew Wild Land AAF AXIS MUNDI Spirit Animals World BlackButler Image and video hosting by TinyPic Beznazwy.png Xavier's School Keneari Aqud Image and video hosting by TinyPic

Strona wygenerowana w 0,83 sekundy. Zapytań do SQL: 10