Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Vysselis Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Wyspa Ptaków
Autor Wiadomość
Aronia 
Samotnik
Ku jutrzence dnia.



KSIĘŻYCE: Dwadzieścia dwa.
CIECZKA: Czas Potężnej Burzy, Czas Śnieżnych Zamieci.
CIĄŻA: Nie.
RODZINA: Niezałożona.
SYMPATIA: Przewinęło się paru.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Białe futro, złote oczy.
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 105

Dołączyła: 27 Lut 2015
Posty: 212
Wysłany: 2015-03-04, 15:14   Wyspa Ptaków
   Multikonta: Jaśmin.
   Serca: Jedno w piersi, drugie upolowane.


Zewsząd otoczona płytkimi, turkusowymi wodami, zaś w swojej głębi porastał ją gąszcz egzotycznej roślinności. Brzegi usypane były rozgrzanym, złocistym piaskiem, zaś z rzadka porastały ją wysokie palmy. Krajobraz przyciągający tych, którzy uwielbiają napawać się widokiem przyrody, która w tym miejscu jest niesamowita.
 
 
     
Chieu 
Wojownik
Vassus



KSIĘŻYCE: Lay me down now, time for sleeping - [4 lata]
CIECZKA: 9-14 ; 24-29
CIĄŻA: I am walking through the shadows - [Nie]
RODZINA: Would you restore me? - [Zamordowana]
SYMPATIA: You were with me, and you comfort me - [brak]
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Say your grace - [Liliowe ślepia]
MOC MAGICZNA: Kły są niewyobrażalnie zimne. Przy ugryzieniu przeciwnika powoduje natychmiastowe zamrożenie obecnych tam tkanek, przestają one funkcjonować, krew w okolicznych żyłach dosłownie się zamraża. Oczywiście tylko w okolicy ugryzienia. Nie jest to zabójcze, aczkolwiek powoduje potworny ból.
Wiek: 89
Dołączyła: 05 Mar 2015
Posty: 319
Wysłany: 2015-03-07, 20:30   
   Multikonta: Keezheekoni; Naranlea
   Pozwolenia: Lodowe Kły
   Serca: 1


Spacer z Czerwonookim przywiódł dwójkę aż tutaj.
- Jestem Agera - odpowiedziała. Kai? Wreszcie poznała jego imię. W sumie lubiła na niego mówić tak jak poprzednio, po prostu jej się to podobało. Ale i tak nie miało to znaczenia.
- Chcesz odpocząć? Nie przeszkadza Ci ta łapa? - spytała dla pewności. Basior bowiem wciąż kulał z powodu rannej łapy. Wadera nie mogła pozbyć się wyrzutów sumienia za to, co uczyniła.
Nigdy więcej.
_________________
Avek od mojego kochanego Imbira <3
Głos Chieu.


In the beginning
There was
nothing
So empty

In the
space between
Then you came in
Turned
the lights on
And created

What has came to be




Promise this
If I
die before I wake
Promise this
Take the
time to say your grace
On your
knees

You'll pray for me
Promise this

Be the last to kiss my lips
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-03-07, 20:42   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


Kiwnąłem lekko pyskiem zapamiętując jej imię. W myślach zaś analizowałem jej poprzednie słowa. Długo milczałem, a więc prawdopodobnie nie spodziewała się, że jeszcze jakkolwiek je skomentuję, dlatego zupełnie zrozumiałym byłoby, gdyby zdążyła już stracić wątek.
- Nie próbuj działać lecz działaj... Tylko wtedy masz szansę osiągnąć sukces. - podzieliłem się więc w głos swoją złotą myślą, a następnie oderwałem od niej spojrzenie czerwonych oczu by rozejrzeć się przelotnie wokół. Podróż minęła nam tak szybko, że dopiero teraz zauważyłem zmianę scenerii. Zastrzygłem lekko uchem, a potem wróciłem spojrzeniem ponownie do samicy.
- Bez przesady, nie rób ze mnie kaleki. - mruknąłem tylko. Niepotrzebnie się tak zadręczała.
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Chieu 
Wojownik
Vassus



KSIĘŻYCE: Lay me down now, time for sleeping - [4 lata]
CIECZKA: 9-14 ; 24-29
CIĄŻA: I am walking through the shadows - [Nie]
RODZINA: Would you restore me? - [Zamordowana]
SYMPATIA: You were with me, and you comfort me - [brak]
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Say your grace - [Liliowe ślepia]
MOC MAGICZNA: Kły są niewyobrażalnie zimne. Przy ugryzieniu przeciwnika powoduje natychmiastowe zamrożenie obecnych tam tkanek, przestają one funkcjonować, krew w okolicznych żyłach dosłownie się zamraża. Oczywiście tylko w okolicy ugryzienia. Nie jest to zabójcze, aczkolwiek powoduje potworny ból.
Wiek: 89
Dołączyła: 05 Mar 2015
Posty: 319
Wysłany: 2015-03-07, 20:46   
   Multikonta: Keezheekoni; Naranlea
   Pozwolenia: Lodowe Kły
   Serca: 1


I ona nie dostrzegła zmiany scenerii, chociaż z pewnością zorientowała się o tym szybciej niż jej rozmówca.
- Tylko że kiedy próbuję działaś, to coś wychodzi nie tak. Czuję że jestem dla stada tylko zbędnym balastem, nie mogę znaleźć swojego miejsca... - odpowiedziała. Przez dłuższy czas patrzyła przed siebie, by przypadkiem się nie przewrócić. Teraz jednak powróciła wzrokiem na Białofutrego.
- Tylko pytam, wciąż czuję się winna - przyznała, skrzywiając się z niesmakiem, jakby wyrażając niechęć do samej siebie. Nadal nie rozumiała dlaczego zrobiła to wszystko, przecież Kai był absolutnie niewinny.
_________________
Avek od mojego kochanego Imbira <3
Głos Chieu.


In the beginning
There was
nothing
So empty

In the
space between
Then you came in
Turned
the lights on
And created

What has came to be




Promise this
If I
die before I wake
Promise this
Take the
time to say your grace
On your
knees

You'll pray for me
Promise this

Be the last to kiss my lips
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-03-07, 21:05   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


- Coś wychodzi nie tak? Z twojej własnej opinii, czy opinii innych? - mruknąłem tylko zatrzymując marsz. Oh, czyżby jednak krótki postój? - Uwierz mi, jestem ostatnią osobą, u której powinnaś szukać pocieszenia. Ale zdradzę ci mój sekret... Sentencję, którą wymyśliłem sobie sam i za którą wiernie podążam. "Jesteś tym, za kogo się uważasz". Jeśli stale będziesz powtarzać jak bardzo bezużyteczna jesteś, wkrótce i inni zaczną cię w ten sposób postrzegać. - tak, to oznaczało, że właściwie mogła być kim tylko zechce. Ja jestem. Ot, główny powód mej niestabilności. Potem uważnie jej się przyjrzałem pogrążając się w chwilowej zadumie.
- Przejdzie ci, jeśli cię ukarzę? - zaczyna się robić ciekawie, prawda?
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Chieu 
Wojownik
Vassus



KSIĘŻYCE: Lay me down now, time for sleeping - [4 lata]
CIECZKA: 9-14 ; 24-29
CIĄŻA: I am walking through the shadows - [Nie]
RODZINA: Would you restore me? - [Zamordowana]
SYMPATIA: You were with me, and you comfort me - [brak]
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Say your grace - [Liliowe ślepia]
MOC MAGICZNA: Kły są niewyobrażalnie zimne. Przy ugryzieniu przeciwnika powoduje natychmiastowe zamrożenie obecnych tam tkanek, przestają one funkcjonować, krew w okolicznych żyłach dosłownie się zamraża. Oczywiście tylko w okolicy ugryzienia. Nie jest to zabójcze, aczkolwiek powoduje potworny ból.
Wiek: 89
Dołączyła: 05 Mar 2015
Posty: 319
Wysłany: 2015-03-07, 21:10   
   Multikonta: Keezheekoni; Naranlea
   Pozwolenia: Lodowe Kły
   Serca: 1


- I jedno, i drugie - stwierdziła, znowu się skrzywiając. Wadera zmienną jest, jak doskonale widać.
- Nie szukam pocieszenia. Po prostu mówię to co mi leży na sercu - odpowiedziała mu, znowu patrząc prosto w jego krwiste ślepia. Zatrzymała się na chwilę razem z nim, by nie został w tyle.
- Nie wiem. Ale możesz ukarać, masz do tego prawo - rzekła, stojąc. Niech zrobi co chce. Porwie ją, zatopi w niej kły, rzuci na nią. Wszystko jedno. Zasłużyła na karę, dobrze o tym wiedziała i pogodziła się z tym.
_________________
Avek od mojego kochanego Imbira <3
Głos Chieu.


In the beginning
There was
nothing
So empty

In the
space between
Then you came in
Turned
the lights on
And created

What has came to be




Promise this
If I
die before I wake
Promise this
Take the
time to say your grace
On your
knees

You'll pray for me
Promise this

Be the last to kiss my lips
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-03-07, 21:46   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


// Sorry zagapiłam się na Małych Gigantów na tvnie. XD

A więc może po prostu mówi o tym niewłaściwej osobie? Nie powiedziałem tego jednak w głos. Bo i po co? Westchnąłem za to głośno przyglądając jej się chwilę w zastanowieniu. Stale się zadręczała i z jakiegoś powodu nie potrafiła uwolnić się od poczucia winy, to aż niezdrowe. Tylko dlaczego mnie to w ogóle obchodzi? A może nie obchodzi..?
W jednej chwili doskoczyłem do niej susem zderzając się z nią barkiem i przewracając ją w ten sposób dość brutalnie na ziemię. Leżała na grzbiecie, ja zaś stanąłem nad nią łapami blokując po obu stronach jej ciało. Schyliłem mordę zawieszając ją tuż nad jej szyją, odsłoniłem lekko kły przejeżdżając po nich łakomie wilgotnym językiem.
- I co ja mam z tobą zrobić? - mruknąłem tylko jedną z łap unosząc w górę i chwytając ją lekko pazurami za podbródek.
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Chieu 
Wojownik
Vassus



KSIĘŻYCE: Lay me down now, time for sleeping - [4 lata]
CIECZKA: 9-14 ; 24-29
CIĄŻA: I am walking through the shadows - [Nie]
RODZINA: Would you restore me? - [Zamordowana]
SYMPATIA: You were with me, and you comfort me - [brak]
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Say your grace - [Liliowe ślepia]
MOC MAGICZNA: Kły są niewyobrażalnie zimne. Przy ugryzieniu przeciwnika powoduje natychmiastowe zamrożenie obecnych tam tkanek, przestają one funkcjonować, krew w okolicznych żyłach dosłownie się zamraża. Oczywiście tylko w okolicy ugryzienia. Nie jest to zabójcze, aczkolwiek powoduje potworny ból.
Wiek: 89
Dołączyła: 05 Mar 2015
Posty: 319
Wysłany: 2015-03-07, 21:50   
   Multikonta: Keezheekoni; Naranlea
   Pozwolenia: Lodowe Kły
   Serca: 1


Nagłe uderzenie barkiem wystarczyło, by upadła na ziemię z niezbyt dużą dozą gracji. Co się dziwić? Spodziewała się próby ataku, ale nie w takiej formie.
- Wszystko mi jedno - odpowiedziała mu tylko, wzdychając cicho. Nawet się nie broniła. Zamknęła ślepia, czekając na dalszy przebieg sytuacji. Spokojnie leżała, niczym ofiara która oddaje się drapieżnikowi, bo nie obchodzi jej swój własny los. Ale zasługiwała na karę.
- Byle szybko... - szepnęła bardziej do siebie, niż basiora, bo nie sądziła by chciał szybko to zakończyć.
_________________
Avek od mojego kochanego Imbira <3
Głos Chieu.


In the beginning
There was
nothing
So empty

In the
space between
Then you came in
Turned
the lights on
And created

What has came to be




Promise this
If I
die before I wake
Promise this
Take the
time to say your grace
On your
knees

You'll pray for me
Promise this

Be the last to kiss my lips
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-03-07, 22:05   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


Kiedy zamknęła oczy z jakiegoś powodu uśmiechnąłem się krzywo pod nosem. Potem zwolniłem ucisk pazurów z jej podbródka i powolnym, dość łagodnym ruchem odchyliłem go w tył odsłaniając gardło. Budując napięcie nachyliłem się nad nim bez pośpiechu. Wręcz obrzydliwie powoli i w taki sposób, że mogła poczuć na skórze mój lodowaty oddech. Potem ukąsiłem lekko siekaczami jej szyję. Nie boleśnie, raczej pieszczotliwie. Raz i drugi, zimnym nosem znacząc linię jej idealnie zarysowanej w tej pozycji żuchwy. W tym samym czasie cofnąłem łapę wspierając ją teraz na jej klatce piersiowej, skąd sunąłem nią stopniowo, ostrożnie w dół drażniąc pazurami wrażliwą skórę.
- Po co ten pośpiech? - mruknąłem tylko spoglądając na nią z góry. Pazury mocniej wbiłem w jej podbrzusze, tym razem już mniej łagodnie.
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Chieu 
Wojownik
Vassus



KSIĘŻYCE: Lay me down now, time for sleeping - [4 lata]
CIECZKA: 9-14 ; 24-29
CIĄŻA: I am walking through the shadows - [Nie]
RODZINA: Would you restore me? - [Zamordowana]
SYMPATIA: You were with me, and you comfort me - [brak]
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Say your grace - [Liliowe ślepia]
MOC MAGICZNA: Kły są niewyobrażalnie zimne. Przy ugryzieniu przeciwnika powoduje natychmiastowe zamrożenie obecnych tam tkanek, przestają one funkcjonować, krew w okolicznych żyłach dosłownie się zamraża. Oczywiście tylko w okolicy ugryzienia. Nie jest to zabójcze, aczkolwiek powoduje potworny ból.
Wiek: 89
Dołączyła: 05 Mar 2015
Posty: 319
Wysłany: 2015-03-07, 22:12   
   Multikonta: Keezheekoni; Naranlea
   Pozwolenia: Lodowe Kły
   Serca: 1


Była jak skała, wyrzeźbiona z najtwardszego dostępnego materiału znanego wilkom. Niewzruszona, chociaż w głowie kłębiło się mnóstwo myśli. Uciec? Walczyć? Ale przecież musi ponieść karę.
- Mi się nie śpieszy... - westchnęła ciężko, chowając głowę między łapami. Dopiero teraz odczuwała autentyczny strach. Bała się tego, co może nadejść. Chciała zacząć szamotaninę, błagać o litość, a jednocześnie leżeć nieruchomo. Machnęła ogonem, zbierając trochę ziemi, brudu i trawy. Co mogła zrobić? Dużo, ale zdecydowała się iż skoro wolą bogów jest by cierpiała - niech tak będzie.
Musi się z tym pogodzić.
_________________
Avek od mojego kochanego Imbira <3
Głos Chieu.


In the beginning
There was
nothing
So empty

In the
space between
Then you came in
Turned
the lights on
And created

What has came to be




Promise this
If I
die before I wake
Promise this
Take the
time to say your grace
On your
knees

You'll pray for me
Promise this

Be the last to kiss my lips
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-03-07, 22:38   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


W jej głowie kłębiło się całe mnóstwo myśli, wzięła pod uwagę tyle możliwości, a ostatecznie nie zrobiła nic. To miałem na myśli mówiąc o działaniu. To jest ten moment, w którym powinna zacząć reagować. Pazury na jej podbrzuszu zdołały właśnie przebić skórę, co prawda nie za mocno, ale jednak niewielka ilość krwi splamiła futro wokół drobnych ran. Przekrzywiłem mordę do boku ślizgając się spojrzeniem po jej bezbronnym ciele, krwistoczerwone ślepia zalśniły złowróżbnie odbijając światło wiszącej nad nami niemalże pełnej tarczy księżyca. Wtedy też cofnąłem łapę i jednym, stanowczym ruchem przetoczyłem ją na brzuch. Położyłem ją (łapę) między jej łopatkami dociskając ciało samki dość brutalnie do podłoża. Skubnąłem ją lekko między uszami, później po karku co mogło być już mniej przyjemne biorąc pod uwagę fakt, że dzień wcześniej dość mocno ją tam użarłem. Nie odzywałem się, za to z gardzieli nieproszony wyrwał się cichy, wibrujący pomruk... A może to już warkot? Trudno powiedzieć.
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Chieu 
Wojownik
Vassus



KSIĘŻYCE: Lay me down now, time for sleeping - [4 lata]
CIECZKA: 9-14 ; 24-29
CIĄŻA: I am walking through the shadows - [Nie]
RODZINA: Would you restore me? - [Zamordowana]
SYMPATIA: You were with me, and you comfort me - [brak]
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Say your grace - [Liliowe ślepia]
MOC MAGICZNA: Kły są niewyobrażalnie zimne. Przy ugryzieniu przeciwnika powoduje natychmiastowe zamrożenie obecnych tam tkanek, przestają one funkcjonować, krew w okolicznych żyłach dosłownie się zamraża. Oczywiście tylko w okolicy ugryzienia. Nie jest to zabójcze, aczkolwiek powoduje potworny ból.
Wiek: 89
Dołączyła: 05 Mar 2015
Posty: 319
Wysłany: 2015-03-07, 22:43   
   Multikonta: Keezheekoni; Naranlea
   Pozwolenia: Lodowe Kły
   Serca: 1


Napływająca fala ugryzień i ukąszeń była coraz bardziej nieprzyjemna i irytująca. Nic więc dziwnego, że przy ugryzieniu w wrażliwy kark wadera warknęła. Głośno, zdecydowanie. Teraz czuła, że musi się bronić, instynkt wziął górę.
Gdy została przewrócona na brzuch i przyciśnięta do ziemi, zaczęła się szamotać. To było działanie instynktownie, przekazywane z pokolenia na pokolenie. Widziała to oczami dalekich przodków. Po prostu wiła się pod wilkiem niczym wściekły, przygwożdżony wąż. Lecz nie gryzła, nawet nie próbowała. Chciała się tylko i wyłącznie wydostać, prawdopodobnie nie wytrzymała napięcia.
_________________
Avek od mojego kochanego Imbira <3
Głos Chieu.


In the beginning
There was
nothing
So empty

In the
space between
Then you came in
Turned
the lights on
And created

What has came to be




Promise this
If I
die before I wake
Promise this
Take the
time to say your grace
On your
knees

You'll pray for me
Promise this

Be the last to kiss my lips
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-03-07, 22:55   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


Zastrzygłem miarowo uchem w reakcji na jej warkot aczkolwiek... Jakoś tak nie zwróciłem na niego większej uwagi. Ignorowałem też zupełnie całą tę bezsensowną szamotaninę. Docisnąłem ją tylko jeszcze mocniej do podłoża pazury wbijając boleśnie między jej łopatki by udaremnić jej owe desperackie próby odzyskania wolności.
- Wybierasz się gdzieś, skarbie? - wygląda na to, że nie zamierzałem dobrowolnie odpuścić, nie zamierzałem się wycofać. Ukąsiłem ją znów, tym razem w grzbiet, a później i w sam zad. Językiem pociągnąłem od linii jej zadu w górę, wzdłuż kręgosłupa, przeczesując pod włos ciemne, myszate futro.
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Chieu 
Wojownik
Vassus



KSIĘŻYCE: Lay me down now, time for sleeping - [4 lata]
CIECZKA: 9-14 ; 24-29
CIĄŻA: I am walking through the shadows - [Nie]
RODZINA: Would you restore me? - [Zamordowana]
SYMPATIA: You were with me, and you comfort me - [brak]
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Say your grace - [Liliowe ślepia]
MOC MAGICZNA: Kły są niewyobrażalnie zimne. Przy ugryzieniu przeciwnika powoduje natychmiastowe zamrożenie obecnych tam tkanek, przestają one funkcjonować, krew w okolicznych żyłach dosłownie się zamraża. Oczywiście tylko w okolicy ugryzienia. Nie jest to zabójcze, aczkolwiek powoduje potworny ból.
Wiek: 89
Dołączyła: 05 Mar 2015
Posty: 319
Wysłany: 2015-03-07, 23:00   
   Multikonta: Keezheekoni; Naranlea
   Pozwolenia: Lodowe Kły
   Serca: 1


- Może tak, a może nie. Jeśli tak, to teoretycznie już dawno bym uciekła, a jeśli nie, to bym tutaj została. Mogłabym być wszędzie i nigdzie, zawsze i nigdy, tam gdzie chcę i nie chcę, ale jestem tutaj, więc z logicznego punktu widzenia muszę tutaj zostać, bo jestem uwięziona. Nie mówię za szybko? - spytała z nutą szczerego rozbawienia, bowiem rzeczywiście słowa wylewały się z jej pyska niczym woda z wodospadu, nad którym niedawno byli. Wbiła czarne pazury w ziemię, w sumie bez powodu, nic to jej bowiem nie dało. Znowu uderzyła puszystą kitą ogona o ziemię.
- Więc jeśli chcę, to mogę się gdzieś wybrać, ale aktualnie nie wiem czego chcę bo czuję się przytłoczona tym wszystkim, w tym Tobą. Więc właściwie gdybym chciała uciec, miałabym z tym problemy - rzekła, znowu bardzo szybko.

[Muszę iść, ale będę jutro rano :3]
_________________
Avek od mojego kochanego Imbira <3
Głos Chieu.


In the beginning
There was
nothing
So empty

In the
space between
Then you came in
Turned
the lights on
And created

What has came to be




Promise this
If I
die before I wake
Promise this
Take the
time to say your grace
On your
knees

You'll pray for me
Promise this

Be the last to kiss my lips
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-03-08, 00:11   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


Nie przywiązywałem większej uwagi do wypowiadanych przez nią słów. Prawdopodobnie dlatego, bo pieprzyła trzy po trzy. Co ją tak nagle wzięło na filozoficzne rozkminy? Być, albo nie być oto jest pytanie. Co gorsza - sama nie była chyba w stanie powstrzymać tego dziwacznego słowotoku, a podobno to ja jestem gadułą. Kolejnej wypowiedzi wysłuchałem już z większą uwagą, a potem... Zwolniłem nieco uścisk z jej grzbietu pazurem w zastanowieniu kreśląc jakiś wzór na jednej z jej łopatek. Potem cofnąłem łapę odstawiając ją na ziemi. Nie trzymałem jej już, więc jeśli tylko chciała mogła się z łatwością spode mnie wyślizgnąć. Zastygłem też na moment w bezruchu stojąc nad nią jak ten posąg i przyglądając jej się w milczeniu
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  





Administratorzy - Phrias & Silmarila


Bannery

www.wolv.aaf.pl Król Lew Wild Land AAF AXIS MUNDI Spirit Animals World BlackButler Image and video hosting by TinyPic Beznazwy.png Xavier's School Keneari Aqud Image and video hosting by TinyPic

Strona wygenerowana w 32,24 sekund. Zapytań do SQL: 9