Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Vysselis Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Wyspa Ptaków
Autor Wiadomość
Aronia 
Samotnik
Ku jutrzence dnia.



KSIĘŻYCE: Dwadzieścia dwa.
CIECZKA: Czas Potężnej Burzy, Czas Śnieżnych Zamieci.
CIĄŻA: Nie.
RODZINA: Niezałożona.
SYMPATIA: Przewinęło się paru.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Białe futro, złote oczy.
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 105

Dołączyła: 27 Lut 2015
Posty: 212
Wysłany: 2015-05-05, 17:08   
   Multikonta: Jaśmin.
   Serca: Jedno w piersi, drugie upolowane.


Poznawanie każdego centymetra swoich sylwetek, sprawdzanie jak reaguje na najrozmaitsze bodźce, napawanie się widokiem uszczęśliwionego odbiorcy, tworzenie wcześniej wspomnianej mentalnej jedności niewątpliwie było przyjemnym i wciągającym zajęciem, jednakże nie można było całkowicie eliminować współżycia, które też poniekąd jeszcze bardziej zbliżało do siebie kochanków i dawało szansę na powstanie pożądanego nowego życia w postaci potomków.
Oczywiście nie śpieszyłam się z tym zanadto, białolicy ewidentnie też. Na wszystko przychodził czas, odpowiedni moment, którego raczej nikt by podświadomie nie zignorował. Naturalnie odwlekanie czegoś w nieskończoność również było całkowicie złym pomysłem, wobec tego bacznie i cierpliwie wyczekiwałam przydarzających się okazji, cokolwiek by to nie znaczyło.
- Chyba znalazło? - powtórzyłam, łapiąc samca za słówko i poruszywszy podrażnionym uchem. - Istnieje więc możliwość, iż to zgubne uczucie? - spytałam retorycznie. Ton miałam chłodny, surowy, lecz mimo wszystko uśmiechałam się półgębkiem wiedząc, że i tak niebieskooki tego nie zobaczy, gdyż skryłam się zupełnie w jego siwej kryzie.
- Opowiedz mi coś o sobie, Nemo. - zawyrokowałam, podgryzając delikatnie jego skórę na piersi i szyi co pewien czas. Pieszczota za pieszczotę.
 
 
     
Nemo 
Szlachetna Krew
Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.



KSIĘŻYCE: 19
CIECZKA: Nie Dotyczy.
CIĄŻA: Nie Dotyczy.
RODZINA: Scáthach i Mikael {rodziciele}; Kakashi, Rägnar, Berelain, Nezeav {rodzeństwo}.
SYMPATIA: Gdybyś kiedy we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał...
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Lodowate ślepia oraz srebrzysta szata.
MOC MAGICZNA: RANGOWA: W jego żyłach płynie niebieska krew - dosłownie. Gdy ktoś napije się jej lub będzie miał z nią styczność poprzez swój język, zostanie otruty i sparaliżowany na okres 5 postów; RÓD ASÓW: Zwykli członkowie Asów są w stanie stworzyć kłamstwo na tyle realistyczne, że rozmówca przyjmie je jako prawdę, a więc mogą narzucić mu swą wolę.
RÓD: Asów

SIŁA: 4
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 4
Punkty Życia: 92/105

Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 175
Wysłany: 2015-05-06, 18:50   
   Multikonta: Silmarila, Dzierzba.
   Serca: 2 serca.


Oczywiście, nie można było tego eliminować. Jednakże Nemo sądził, że dochodząc do sedna sprawy w sposób powolny i romantyczny będzie najlepszym sposobem. Emocje sięgają zenitu, kochankowie nie mogą wytrzymać i wreszcie zgadzają się na połączenie dwóch organizmów w dzikim tańcu miłości. Niepewność oraz zazdrość również opisywała związek. Bez tego byłoby wyjątkowo nudno, czyż nie?
Zaśmiał się jedynie na jej pytanie. Oczywiście, że tak. Miłość nigdy nie była oczywista. Zauroczenie tym bardziej. Mimo wszystko czuł, że ma przy sobie niezwykłą osobistość- różniącą się diametralnie od wszystkich, których na swej drodze zdążył spotkać. Nie mógł zaprzepaścić szansy, żeby stworzyć z nią niepowtarzalną relację. Tak niepowtarzalną, żeby wszyscy im zazdrościli owego kontaktu i uczucia.
-O sobie?- Delikatnie się zdziwił. Choć zazwyczaj miał dużo do powiedzenia, aktualnie nie miał pojęcia, jakie informacje jej przekazać, żeby nie były one zbyt błahe i bezsensowne. -Niektóre słowa są puste. Wlatują jednym uchem, a wylatują drugim. Ważniejsze są czyny.- Stwierdził ze spokojem, unosząc powoli swój zad i napierając nieco ciałem na waderę. Ponownie spoczął, gdyż chciał jedynie bardziej przytulić ją do siebie. Zaokrąglił szyję, a następnie zaczął ją czule lizać za uchem.
_________________
Żadnego końca świata dziś
N I E...B Ę D Z I E

Wciąż wierzę, że nie zdarzy się nam nic złego
Ucieknij ciosom to wprzód to w tył,
jakbyś była wiatrem
Nie zasnę dziś przez całą noc,
demonom będę grał k o ł y s a n k ę

D O B R O . czy . Z Ł O ?
Choć dłonie drżą podnoszę miecz
Pewność jest dla tych
co myślą m n i e j

 
 
     
Aronia 
Samotnik
Ku jutrzence dnia.



KSIĘŻYCE: Dwadzieścia dwa.
CIECZKA: Czas Potężnej Burzy, Czas Śnieżnych Zamieci.
CIĄŻA: Nie.
RODZINA: Niezałożona.
SYMPATIA: Przewinęło się paru.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Białe futro, złote oczy.
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 105

Dołączyła: 27 Lut 2015
Posty: 212
Wysłany: 2015-05-06, 19:36   
   Multikonta: Jaśmin.
   Serca: Jedno w piersi, drugie upolowane.


Nie oczekiwałam takiej odpowiedzi, a już tym bardziej w jaki zmyślny sposób zostanie ona przekazana. Nie satysfakcjonowała mnie, mimo iż padła z ust takiego dobrze ułożonego mężczyzny, który dobrą gadkę opanował do perfekcji. Pragnęłam dowiedzieć się może nieco o jego rodzinie, ile posiadał rodzeństwa, jaką rangę piastował w swojej sforze. Podłapałabym jakiś temat, rozwinęłabym go, zaspokoiła swoją ciekawość i uzupełniła braki w informacjach o niedoszłej sympatii. Tak to głupio by mi było teraz streścić swój żywot i przy okazji zanudzić na śmierć białolicego, który najwyraźniej unikał poruszonego wątku. Może chciał przede mną zataić jakąś rzecz, która pokazałaby go w złym świetle? Przemieliłam ozorem w gębie chcąc coś powiedzieć, niekoniecznie życzliwego, ale powstrzymałam się i dalej milczałam. Przyjęłam bierną postawę wobec kolejnych objęć oraz zasypywania pocałunkami, utkwiwszy gadzinowy wzrok gdzieś w martwym punkcie i nie wykonując nic prócz głębokiego oddychania. W końcu zdjęłam z siebie łepetynę Nemo, odsunęłam się o krok i spojrzałam mu w oczy spod swoich lekko przymrużonych, wyrażających rosnącą dezaprobatę połączoną ze speszeniem.
- Czyny powiadasz. - mruknęłam niezadowolona, cytując jego wcześniejsze słowa. Odeszłam jeszcze o parę kroków w tył, nie tracąc kontaktu wzrokowego ze srebrnym paniczem. Pochyliłam przednią część ciała, wymachując nerwowo ogonem i szurając pazurskami po twardym podłożu. Ukazałam rząd białych zębisk. Obecnie ani trochę nie przypominałam słodkiej i pokornej wadery sprzed kilku minut.
- Zawalcz więc ze mną. - to nie była prośba, a rozkaz, który miał być wykonany natychmiast.
 
 
     
Nemo 
Szlachetna Krew
Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.



KSIĘŻYCE: 19
CIECZKA: Nie Dotyczy.
CIĄŻA: Nie Dotyczy.
RODZINA: Scáthach i Mikael {rodziciele}; Kakashi, Rägnar, Berelain, Nezeav {rodzeństwo}.
SYMPATIA: Gdybyś kiedy we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał...
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Lodowate ślepia oraz srebrzysta szata.
MOC MAGICZNA: RANGOWA: W jego żyłach płynie niebieska krew - dosłownie. Gdy ktoś napije się jej lub będzie miał z nią styczność poprzez swój język, zostanie otruty i sparaliżowany na okres 5 postów; RÓD ASÓW: Zwykli członkowie Asów są w stanie stworzyć kłamstwo na tyle realistyczne, że rozmówca przyjmie je jako prawdę, a więc mogą narzucić mu swą wolę.
RÓD: Asów

SIŁA: 4
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 4
Punkty Życia: 92/105

Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 175
Wysłany: 2015-05-06, 20:46   
   Multikonta: Silmarila, Dzierzba.
   Serca: 2 serca.


Może rzeczywiście zbyt tajemniczo jej odpowiedział. Mimo tego nie chciał zbytnio wilczycy przynudzać swą historią. A ponadto... Nie lubił przechwałek na swój temat. Wiedział, iż należy do wielkiego rodu Asów, a ponadto jest synem Alfy, jednakże nie to było dla niego najważniejsze. Chciał, by ta chwila trwała wiecznie, by poznawali swe historie jedynie komunikacją niewerbalną, pieszczotami, oddechami, pozostawiającymi ślady na swych ciałach.
Z pewnością nie miał niczego do ukrycia, co mogłoby zaniepokoić Aronię. Szczerze? Nie wpadł na to, iż wadera zareaguje właśnie w taki sposób- pomyśli, iż chciałby coś nieprzyzwoitego utaić. Przecież Nemo był czysty niczym jego srebrzysta sierść- wręcz nieskazitelny.
Jej ton w głosie diametralnie się zmienił. Mimo tego Nemo starał się pozostać opanowanym i spokojnym, choć jego serce nieco przyspieszyło. Odprowadził ją niechętnie wzrokiem, wstrzymując oddech.
Nawet nie drgnął. Siedział tak po prostu przed nią, nie odrywając lodowatych ślepi od jej pyska, który aktualnie został przyozdobiony ostrymi niczym brzytwa kłami.
-Przykro mi, ale tego nie zrobię.- Rzekł cichym, aczkolwiek chłodnym tonem. Nawet nie otwierał zbytnio szczęk, żeby ów słowa wypowiedzieć. Przypominał posąg. Nawet ślepia stały się bardziej matowe i mętne, aniżeli wcześniej. Cała radość gdzieś odleciała... Na miejsce wszystkich pozytywnych uczuć przybyły te jak najbardziej negatywne: rozczarowanie, żal, niepewność?
_________________
Żadnego końca świata dziś
N I E...B Ę D Z I E

Wciąż wierzę, że nie zdarzy się nam nic złego
Ucieknij ciosom to wprzód to w tył,
jakbyś była wiatrem
Nie zasnę dziś przez całą noc,
demonom będę grał k o ł y s a n k ę

D O B R O . czy . Z Ł O ?
Choć dłonie drżą podnoszę miecz
Pewność jest dla tych
co myślą m n i e j

 
 
     
Aronia 
Samotnik
Ku jutrzence dnia.



KSIĘŻYCE: Dwadzieścia dwa.
CIECZKA: Czas Potężnej Burzy, Czas Śnieżnych Zamieci.
CIĄŻA: Nie.
RODZINA: Niezałożona.
SYMPATIA: Przewinęło się paru.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Białe futro, złote oczy.
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 105

Dołączyła: 27 Lut 2015
Posty: 212
Wysłany: 2015-05-06, 21:16   
   Multikonta: Jaśmin.
   Serca: Jedno w piersi, drugie upolowane.


On doskonale posługiwał się mową, ja zaś znakomicie opanowałam grę aktorską. Przecież nie chciałam rozlewu krwi o błahostkę z kimś, kto jeszcze przed chwilą mnie wychwalał. W dodatku nie byłam skora do doznania paraliżu spowodowanego posmakowaniem szlachetnej krwi, rzecz jasna o tym nie wiedząc. Usłyszawszy odpowiedź, ucieszyłam się w duchu. Słuszna decyzja, pomyślałam. Nadal jednak stałam tam gdzie wcześniej, w tej samej pozie. Wargi podniosłam do kresu swych możliwości, odsłaniając już nie tylko obślinione kły, ale i także czerwone dziąsła. W ślepiach tańczyły podniecone iskierki, ciało balansowało na wietrze w każdej chwili gotowe do ataku. Nie śpieszyłam się, widząc jakoby pobladłego szlachcica. Po dłuższej chwili wygięłam się lekko do tyłu i dałam susa wprost na szarą posturę, z rozpędu powalając ją na ziemię i przygważdżając obiema przednimi łapami. Zniżyłam czerep tuż nad jego licem, wydobywając z siebie głuchy warkot z głębi gardzieli, który zaraz przemienił się w szczery i donośny rechot. Zrezygnowałam już z bojowej postawy, turlając się ze śmiechu na gruncie obok przewróconego Nemo.
- Zbytnia ufność twą wadą. - wysepleniłam pomiędzy długimi salwami chichotu. Przywróciłam się do porządku dziennego i położyłam się na brzuchu, uderzywszy z premedytacją pysk basiora kilkukrotnie włochatym polanem. Ni to zalotnie, ni dla zabawy.
- Jednakże bardzo przy tym żeś czarujący. - przejechałam palcem po szczęce niebieskookiego.
 
 
     
Aronia 
Samotnik
Ku jutrzence dnia.



KSIĘŻYCE: Dwadzieścia dwa.
CIECZKA: Czas Potężnej Burzy, Czas Śnieżnych Zamieci.
CIĄŻA: Nie.
RODZINA: Niezałożona.
SYMPATIA: Przewinęło się paru.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Białe futro, złote oczy.
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 105

Dołączyła: 27 Lut 2015
Posty: 212
Wysłany: 2015-05-08, 17:23   
   Multikonta: Jaśmin.
   Serca: Jedno w piersi, drugie upolowane.


Prawdopodobnie samca nieźle zamurowało. Sama na jego miejscu przeżyłabym mniejsze lub większe zdumienie. Żeby trochę otrzeźwiał, trąciłam zimnym nosem jego podbródek z pokrzepiającym uśmiechem.
- Dziękuję ci za te kilka bardzo miło spędzonych chwil, na mnie już niestety pora. Bywaj. - wstałam, otrzepałam perłową szatę, by strącić z niej nabyte kawałki ziemi i podreptałam przed siebie, jak gdyby nigdy nic. Miałam nadzieję, że jeszcze się spotkamy.
/nmmt
 
 
     
Nemo 
Szlachetna Krew
Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.



KSIĘŻYCE: 19
CIECZKA: Nie Dotyczy.
CIĄŻA: Nie Dotyczy.
RODZINA: Scáthach i Mikael {rodziciele}; Kakashi, Rägnar, Berelain, Nezeav {rodzeństwo}.
SYMPATIA: Gdybyś kiedy we śnie poczuła, że oczy moje już nie patrzą na ciebie z miłością, wiedz, żem żyć przestał...
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Lodowate ślepia oraz srebrzysta szata.
MOC MAGICZNA: RANGOWA: W jego żyłach płynie niebieska krew - dosłownie. Gdy ktoś napije się jej lub będzie miał z nią styczność poprzez swój język, zostanie otruty i sparaliżowany na okres 5 postów; RÓD ASÓW: Zwykli członkowie Asów są w stanie stworzyć kłamstwo na tyle realistyczne, że rozmówca przyjmie je jako prawdę, a więc mogą narzucić mu swą wolę.
RÓD: Asów

SIŁA: 4
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 4
Punkty Życia: 92/105

Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 175
Wysłany: 2015-05-13, 22:29   
   Multikonta: Silmarila, Dzierzba.
   Serca: 2 serca.


Wylazł.

zt.
_________________
Żadnego końca świata dziś
N I E...B Ę D Z I E

Wciąż wierzę, że nie zdarzy się nam nic złego
Ucieknij ciosom to wprzód to w tył,
jakbyś była wiatrem
Nie zasnę dziś przez całą noc,
demonom będę grał k o ł y s a n k ę

D O B R O . czy . Z Ł O ?
Choć dłonie drżą podnoszę miecz
Pewność jest dla tych
co myślą m n i e j

 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  





Administratorzy - Phrias & Silmarila


Bannery

www.wolv.aaf.pl Król Lew Wild Land AAF AXIS MUNDI Spirit Animals World BlackButler Image and video hosting by TinyPic Beznazwy.png Xavier's School Keneari Aqud Image and video hosting by TinyPic

Strona wygenerowana w 5,08 sekund. Zapytań do SQL: 9