Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Vysselis Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Wyspa Ptaków
Autor Wiadomość
Lhiapia 
Włóczęga
aurora undulation



KSIĘŻYCE: 29
CIECZKA: Czas Lodowych Sopli, Czas Martwej Natury
CIĄŻA: tak (o. Chikara)
RODZINA: Nymeriel {syn} Duchesse & Rhys {przygarnięte dzieci}
SYMPATIA: So everything that makes me whole belongs to you I'll give heart and soul - Chikara.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: paniczny lęk przed ciemnością (nyktofobia)
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 1
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 5
Punkty Życia: 105

Dołączyła: 28 Mar 2015
Posty: 182
Wysłany: 2015-03-28, 18:07   
   Multikonta: Saiarlie, Tancerz Ostrzy
   Pozwolenia: Częściowa bezpłodność (poroni za każdym razem)
   Serca: 1 serce


Przymknęłam lekko ciemne ślepia, a potem odczułam na karku coś w rodzaju uścisku. Nie byłam przyzwyczajona do dotyku, w ogóle do niczyjej obecności, więc nic dziwnego, że od razu próbowałam się podnieść - był to odruch bezwarunkowy. Chyba jednak nic z tego. Mięśnie w łapach zdążyły już się ostudzić, toteż utraciłam siły, które chciałam tutaj nabrać. Odchyliłam uszy do tyłu, przytulając je do potylicy.
"Czy mogłabyś wziąć tę łapę" brzmiałoby pewnie nie na miejscu, skoro ewidentnie miała przewagę.. Delikatnie zagryzłam dolną wargę. Nie miałam pojęcia, jak się rozmawia z innymi, większość życia słowem się nie odezwałam do kogokolwiek. Wątpliwe czasem było, że w ogóle znam mowę wspólną.
Nie odpowiedziałam, jedynie przesunęłam pazurami po piasku, najwyraźniej dyskretnie przygotowując je do jakiegokolwiek manewru.
_________________
.
LONELY you can travel the world but you can't
run away from the person you are in your heart.




L h i a p i a (z niezn. jęz. Samotna Dusza) kim ona jest? jaka?
Nie należy do żadnej armii. Nie ma żadnych wrogów. Jest sama.
Jej niewinne, dobre serduszko obecnie należy do C h i k a r y.
Nie ma ambicji, marzeń w życiu. Lubi c i s z ę. Boi się nocy.



O s i ą g n i ę ć. ma niewiele, awansowała tylko na pustelnika.
Rodziny nie będzie miała, gdyż jest częściowo b e z p ł o d n a.
Przygarnęła dwie sieroty, które wychowuje: Duchesse i Rhysa.



Wizerunek postaci i zastrzeżone obrazki znajdziecie
TUTAJ
.
 
     
Mirtanea 
Zwykły Wilk
Zaraza



KSIĘŻYCE: dorosła
CIECZKA: 1-5 ; 14-19
CIĄŻA: nie
RÓD: Wojny

Dołączyła: 07 Mar 2015
Posty: 71
Wysłany: 2015-03-28, 18:27   
   Multikonta: Nemeyeth
   Pozwolenia: Jeździec Apokalipsy - Zaraza
   Serca: 0 serc


Zaraza uniosła lekko brwi. Nachyliła się nad nią, lekko przejeżdżając nosem po jej szyi.
-Nie umiesz mówić, hmm? - syknęła jej do ucha.
Nie mogła się powstrzymać. Chwyciła w zęby ucho wilczycy i szarpnęła je, rozrywając delikatną skórę. Przejechała lubieżnie językiem po wargach, smakując krew białej.
-To co, gotowa na zabawę? - zagadnęła tonem, jakby to było zaproszenie na herbatkę.
Nie czekając na odpowiedź, która zapewne i tak by nie nastąpiła wbiła kły w kark samotniczki i usiłowała przewrócić ją na bok. Następnie wyciągnęła linę i zarzuciła ją na szyję białej, mocno zaciskając pętlę.
_________________
Kariera:
Zwykły Wilk -> Toysan -> ...
Zarezerwowane
 
     
Lhiapia 
Włóczęga
aurora undulation



KSIĘŻYCE: 29
CIECZKA: Czas Lodowych Sopli, Czas Martwej Natury
CIĄŻA: tak (o. Chikara)
RODZINA: Nymeriel {syn} Duchesse & Rhys {przygarnięte dzieci}
SYMPATIA: So everything that makes me whole belongs to you I'll give heart and soul - Chikara.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: paniczny lęk przed ciemnością (nyktofobia)
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 1
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 5
Punkty Życia: 105

Dołączyła: 28 Mar 2015
Posty: 182
Wysłany: 2015-03-28, 18:37   
   Multikonta: Saiarlie, Tancerz Ostrzy
   Pozwolenia: Częściowa bezpłodność (poroni za każdym razem)
   Serca: 1 serce


( eh dwie godziny na forum i już porwanie.. ;; )

Nie spodziewałam się takiego obrotu wydarzeń. Nic dziwnego, że pierwszemu atakowi towarzyszyło nieme piśnięcie. Dopiero przy drugim uruchomiły się moje instynkty, głęboko zagrzebane jeszcze chwilę temu. To zabawne, do czego potrafi zmusić adrenalina i strach wymieszane ze sobą.
- Umiem...
Wydusiłam, po czym gwałtownie podniosłam się do góry, bo minutę temu właśnie do tego przygotowałam łapy. Chwycona za kark cicho warknęłam, ale próbowałam pozostać skupioną. Machnęłam przednią łapą do tyłu, próbując podciąć kończyny wilczycy. Silna nie byłam, ale zwinna.. już raczej tak. Pochyliłam głowę, aby ograniczyć uścisk na karku, o ile mój poprzedni manewr nie wyzwolił mnie z kleszczy.
Widząc linę na swojej szyi machnęłam pyskiem, sięgając po nią zębami i rozpruwając nitki tak, że się uwolniłam, a następnie odbiegłam, niemalże potykając się o własne kończyny. zt
(? wg gwiazdek jestem chyba silniejsza, nie wiem.. na sb mówią, że mogę, toteż..)
_________________
.
LONELY you can travel the world but you can't
run away from the person you are in your heart.




L h i a p i a (z niezn. jęz. Samotna Dusza) kim ona jest? jaka?
Nie należy do żadnej armii. Nie ma żadnych wrogów. Jest sama.
Jej niewinne, dobre serduszko obecnie należy do C h i k a r y.
Nie ma ambicji, marzeń w życiu. Lubi c i s z ę. Boi się nocy.



O s i ą g n i ę ć. ma niewiele, awansowała tylko na pustelnika.
Rodziny nie będzie miała, gdyż jest częściowo b e z p ł o d n a.
Przygarnęła dwie sieroty, które wychowuje: Duchesse i Rhysa.



Wizerunek postaci i zastrzeżone obrazki znajdziecie
TUTAJ
.
 
     
Mirtanea 
Zwykły Wilk
Zaraza



KSIĘŻYCE: dorosła
CIECZKA: 1-5 ; 14-19
CIĄŻA: nie
RÓD: Wojny

Dołączyła: 07 Mar 2015
Posty: 71
Wysłany: 2015-03-28, 18:57   
   Multikonta: Nemeyeth
   Pozwolenia: Jeździec Apokalipsy - Zaraza
   Serca: 0 serc


Opór? Tego się nie spodziewała. Z głuchym stęknięciem wylądowała na ziemi, puszczając białą. Zawiedziona patrzyła, jak jej niedoszła ofiara wyswabadza się i ucieka.
Mirtanea bez trudu odzyskała kontrolę nad swoim ciałem, demonica nawet specjalnie nie protestowała.
-Pięknie spieprzyłaś robotę. - mruknęła.
"A miało być tak pięknie..." westchnęła zawiedziona Zaraza.
Nea burknęła coś pod nosem. Spojrzała w kierunku, gdzie zniknęła biała. Nie miała zamiaru jej gonić, bo i po co? Najlepiej pójdzie i poszuka wreszcie jakiejś jaskini dla siebie.

zt.
_________________
Kariera:
Zwykły Wilk -> Toysan -> ...
Zarezerwowane
 
     
Saiarlie 
Druid
child of a dual treason



KSIĘŻYCE: 17
CIECZKA: Czas Upalnych Nocy, Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: nie
RODZINA: Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad} Scáthach {ciotka} Voyager, Cahirre (półbracia), Andromeda, Vanadis i Aaralyn (półsiostry)
SYMPATIA: One day you will understand all the mysteries inside my heart. I will wait for that day praying that we will never fall apart ~ Nocny Omen
ZNAKI SZCZEGÓLNE: szrama po smagnięciu pazurem na pyszczku
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 7
PERCEPCJA: 1
Punkty Życia: 102

Dołączyła: 05 Kwi 2015
Posty: 88
Wysłany: 2015-04-08, 17:41   
   Multikonta: Lhiapia, Enceladus, Nithhorg
   Serca: 1 serce


Po wyjściu z groty byłam zafascynowana tym, co było poza nią. Słońce oświetlało moją drogę i choć nie wiedziałam, gdzie idę.. i tak szłam! A właściwie biegłam, bo moje krótkie łapy od dobrych kilku minut przebierały w galopie. Ciężej było, gdy napotkałam mieliznę, bowiem zakopywałam się w piachu.
W pewnym momencie po prostu biegłam w miejscu, zakopując się coraz bardziej, ale nawet tego nie zauważyłam. Wesoło szczeknęłam widząc cień ptaka koło siebie - nie wiedziałam co to, aczkolwiek wyglądało ciekawie!
_________________
S A I A R L I E
a.k.a Lie, Sai, Saia
DRUID « szczenię « płód « zygota w Dziczy

Z A P I S + K A R T A........C H A T K A
But still, I cannot shake this feeling that something’s wrong here
You're there, I can still see you at the end of the road


NAJBLIŻSI: Mama, Tata..............................................
PARTNER: Your smile is more beautfil than the stars
POTOMSTWO: brak......................................................
RODZINA:.....................................................................
» Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad}.............
» Voyager, Cahirre, Andromeda, Vanadis, Aaralyn....

So, let’s go up on the hill where you still feel the ocean breeze
My hands are cold from holding this soda can


■■■■■■■■■■
 
     
Kavlish 
Wartownik
Your time is counted, baby!



KSIĘŻYCE: Dwajścia księżyców
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: To też nie, no ludzie! ;__;
RODZINA: Jaeger, Keezheekoni {rodzice}; Aelian*, Ikari {siostry}; Sygin, Sheer, Alvaro, Imbir, Scáthach {przyrodnie rodzeństwo} ...
SYMPATIA: How to make love without a heart?
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Rudawa sierść i złote oczy
EKWIPUNEK: Brak
MOC MAGICZNA: WARTOWNIK ~ Na terenie swej Armii jest dwukrotnie silniejszy. RÓD WOJNY ~ Podczas potyczek (w których udział biorą co najmniej 3 wilki) jest silniejszy o 1 gwiazdkę, zaś gdy Głowa Rodu Wojny pojawi się na potyczce (co najmniej 3 wilki), otrzymuje 2 ekstra gwiazdki na czas jego obecności (wraz z nim).
RÓD: Wojny

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 100

Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 87
Wysłany: 2015-04-08, 18:01   
   Multikonta: Kemithra, Thalv'ar, Berelain
   Serca: Nie posiada. Pod każdym możliwym względem.


Z każdym nowym krokiem stawianym na w zupełności obcej mi powierzchni, dostrzegałem nowe zadziwiające rzeczy. Od czasu do czasu nad głową przeleciał mi jakiś ptak, którego próbowałem uchwycić w locie. Zawsze jednak na próżno. W trawie co jakiś czas rozbrzmiewał konik polny, który w podskokach unikał moich łap.
Nagle jednak podłoże uniknęło pewnej zmianie. Nie łatwo było dostrzec tu trawę czy drzewo. Wszędzie leżał piasek, przesypujący się przez moje łapki. Prędko doszedłem do wniosku, że najkorzystniej jest stawiać ostrożne kroki, unosząc wysoko łapy, coby się nie przewrócić. Choć wędrówka przez tą 'pustynię' nie miała końca, szedłem dalej, jakbym podążał ku jakiemuś konkretnemu celu. Lubiłem wyzwania. A to było właśnie jedno z trudniejszych.
W pewnym momencie dostrzegłem nieopodal sylwetkę szczenięcia, mniej więcej mojego wieku. Ja jednak byłem znacznie większy. Stanąłem tuż przed 'drobinką', przeszywając ją niezbyt przyjaznym spojrzeniem.
- Co ty wyprawiasz, kurduplu? - rzuciłem, wyraźnie zirytowany bezmyślnością tego małego czegoś. Jak można nie zauważyć, że przebiera się łapami, ale nadal stoi się w jednym miejscu... To całkowicie nie ma sensu! Nie wiem dlaczego, ale bardzo mnie to zdenerwowało.
 
     
Saiarlie 
Druid
child of a dual treason



KSIĘŻYCE: 17
CIECZKA: Czas Upalnych Nocy, Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: nie
RODZINA: Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad} Scáthach {ciotka} Voyager, Cahirre (półbracia), Andromeda, Vanadis i Aaralyn (półsiostry)
SYMPATIA: One day you will understand all the mysteries inside my heart. I will wait for that day praying that we will never fall apart ~ Nocny Omen
ZNAKI SZCZEGÓLNE: szrama po smagnięciu pazurem na pyszczku
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 7
PERCEPCJA: 1
Punkty Życia: 102

Dołączyła: 05 Kwi 2015
Posty: 88
Wysłany: 2015-04-08, 18:04   
   Multikonta: Lhiapia, Enceladus, Nithhorg
   Serca: 1 serce


Wszystko było ładnie i pięknie, dopóki ktoś nie wyrósł spod ziemi tuż przede mną! Zareagowałam jak kot, wyskakując w górę, lekko się strosząc, a krótki ogon unosząc w górę. Poznałam w nim jednak.. miniaturowego wilka! Takiego jak te w grocie mamy! Zamerdałam ogonem i uśmiechnęłam się, nawet nie wiedząc, że wyglądam podobnie - jeszcze nie miałam okazji spojrzeć na swoje odbicie w wodzie.
- Zdrajca!
Wskazałam na niego łapką wesoło, nie mając pojęcia, co to słowo oznacza. Znałam kilka: Imbir, tata, zdrajca, tchórz. Z zerową wiedzą o tym, jak powinno się ich używać, a raczej względem kogo. Spojrzałam pod swoje łapki na wykopany dołek i zaczęłam biegać w kółko, rozkopując go ochoczo jeszcze bardziej!
_________________
S A I A R L I E
a.k.a Lie, Sai, Saia
DRUID « szczenię « płód « zygota w Dziczy

Z A P I S + K A R T A........C H A T K A
But still, I cannot shake this feeling that something’s wrong here
You're there, I can still see you at the end of the road


NAJBLIŻSI: Mama, Tata..............................................
PARTNER: Your smile is more beautfil than the stars
POTOMSTWO: brak......................................................
RODZINA:.....................................................................
» Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad}.............
» Voyager, Cahirre, Andromeda, Vanadis, Aaralyn....

So, let’s go up on the hill where you still feel the ocean breeze
My hands are cold from holding this soda can


■■■■■■■■■■
 
     
Kavlish 
Wartownik
Your time is counted, baby!



KSIĘŻYCE: Dwajścia księżyców
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: To też nie, no ludzie! ;__;
RODZINA: Jaeger, Keezheekoni {rodzice}; Aelian*, Ikari {siostry}; Sygin, Sheer, Alvaro, Imbir, Scáthach {przyrodnie rodzeństwo} ...
SYMPATIA: How to make love without a heart?
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Rudawa sierść i złote oczy
EKWIPUNEK: Brak
MOC MAGICZNA: WARTOWNIK ~ Na terenie swej Armii jest dwukrotnie silniejszy. RÓD WOJNY ~ Podczas potyczek (w których udział biorą co najmniej 3 wilki) jest silniejszy o 1 gwiazdkę, zaś gdy Głowa Rodu Wojny pojawi się na potyczce (co najmniej 3 wilki), otrzymuje 2 ekstra gwiazdki na czas jego obecności (wraz z nim).
RÓD: Wojny

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 100

Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 87
Wysłany: 2015-04-08, 18:18   
   Multikonta: Kemithra, Thalv'ar, Berelain
   Serca: Nie posiada. Pod każdym możliwym względem.


Reakcja małej sprawiła, że parsknąłem z niezadowoleniem. Nie podobało mi się to jej głupowate zachowanie. Merdała tym swoim ogonem ma prawo i lewo jakby była jakaś upośledzona, czy coś w ten deseń. Jej słowa doprowadziły mnie do jeszcze większej irytacji. Sam nie wiedziałem, co to znaczy, ale jej radość powoli doprowadzała mnie do szału. Warknąłem, zresztą dość groźnie jak na takiego szczeniaka.
- Zachowujesz się jak nędzny bachor. - zauważyłem, przypatrując się jej poczynaniom. W pewnym momencie piasek trafił w mój pysk, a ja ponownie warknąłem z wściekłością. Tym razem nie byłem w stanie trzymać w sobie emocji. Skoczyłem na małą, przygniatając łapami jej ogon. Uśmiechnąłem się szyderczo.
- Teraz sobie nie pobiegasz. - parsknąłem, nie kryjąc rozbawienia.
 
     
Saiarlie 
Druid
child of a dual treason



KSIĘŻYCE: 17
CIECZKA: Czas Upalnych Nocy, Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: nie
RODZINA: Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad} Scáthach {ciotka} Voyager, Cahirre (półbracia), Andromeda, Vanadis i Aaralyn (półsiostry)
SYMPATIA: One day you will understand all the mysteries inside my heart. I will wait for that day praying that we will never fall apart ~ Nocny Omen
ZNAKI SZCZEGÓLNE: szrama po smagnięciu pazurem na pyszczku
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 7
PERCEPCJA: 1
Punkty Życia: 102

Dołączyła: 05 Kwi 2015
Posty: 88
Wysłany: 2015-04-08, 18:24   
   Multikonta: Lhiapia, Enceladus, Nithhorg
   Serca: 1 serce


Nagle przestałam biegać. Znaczy biegałam, ale w miejscu, znowu zakopując się bardziej. Dopiero, gdy przednie łapy miałam nieco niżej niż resztę ciała.. spojrzałam w górę, na wilka. A raczej swój ogon. Próbowałam poruszać zadem, co mogło wyglądać dość zabawnie. Ale nie miałam w sobie tyle siły, co rudzielec, więc przekrzywiłam głowę.
- Bac..or?
Powtórzyłam niepewnie, nie rozumiejąc co do mnie mówi i dlaczego był taki niemiły. Zamrugałam intensywnie, wpatrując się w niego wzrokiem typu "czego ode mnie chcesz i czemu jesteś zły".
_________________
S A I A R L I E
a.k.a Lie, Sai, Saia
DRUID « szczenię « płód « zygota w Dziczy

Z A P I S + K A R T A........C H A T K A
But still, I cannot shake this feeling that something’s wrong here
You're there, I can still see you at the end of the road


NAJBLIŻSI: Mama, Tata..............................................
PARTNER: Your smile is more beautfil than the stars
POTOMSTWO: brak......................................................
RODZINA:.....................................................................
» Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad}.............
» Voyager, Cahirre, Andromeda, Vanadis, Aaralyn....

So, let’s go up on the hill where you still feel the ocean breeze
My hands are cold from holding this soda can


■■■■■■■■■■
 
     
Kavlish 
Wartownik
Your time is counted, baby!



KSIĘŻYCE: Dwajścia księżyców
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: To też nie, no ludzie! ;__;
RODZINA: Jaeger, Keezheekoni {rodzice}; Aelian*, Ikari {siostry}; Sygin, Sheer, Alvaro, Imbir, Scáthach {przyrodnie rodzeństwo} ...
SYMPATIA: How to make love without a heart?
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Rudawa sierść i złote oczy
EKWIPUNEK: Brak
MOC MAGICZNA: WARTOWNIK ~ Na terenie swej Armii jest dwukrotnie silniejszy. RÓD WOJNY ~ Podczas potyczek (w których udział biorą co najmniej 3 wilki) jest silniejszy o 1 gwiazdkę, zaś gdy Głowa Rodu Wojny pojawi się na potyczce (co najmniej 3 wilki), otrzymuje 2 ekstra gwiazdki na czas jego obecności (wraz z nim).
RÓD: Wojny

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 100

Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 87
Wysłany: 2015-04-08, 18:38   
   Multikonta: Kemithra, Thalv'ar, Berelain
   Serca: Nie posiada. Pod każdym możliwym względem.


Jakoś nie widziałem niczego uroczego w tym szczenięciu. Wyglądało jak ostatni przygłup i równie źle się prezentowało swoim nędznym zachowaniem. Najwyraźniej nie rozumiało również tego, co się do niego mówi. Skoro nie można słowami, może warto załatwić to fizycznie? Nie brakowało mi chęci, wprost przeciwnie, przemoc wyraźnie mnie pociągała. Ale czy to coś jest na tyle inteligentne, by zrozumiało choćby ten, jakże pożyteczny język?
- Hej, mała, chcesz się pobawić? - zapytałem, a z mojego pyska nie znikał szyderczy uśmiech. Naturalnie, nie miałem w zamiarach zabawy z tym szeniakiem. To JA chciałem się zabawić. Co z tego, że jej kosztem? Założę się, że ta waderka z pewnością nie rozumie moich intencji. I bardzo dobrze.
 
     
Saiarlie 
Druid
child of a dual treason



KSIĘŻYCE: 17
CIECZKA: Czas Upalnych Nocy, Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: nie
RODZINA: Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad} Scáthach {ciotka} Voyager, Cahirre (półbracia), Andromeda, Vanadis i Aaralyn (półsiostry)
SYMPATIA: One day you will understand all the mysteries inside my heart. I will wait for that day praying that we will never fall apart ~ Nocny Omen
ZNAKI SZCZEGÓLNE: szrama po smagnięciu pazurem na pyszczku
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 7
PERCEPCJA: 1
Punkty Życia: 102

Dołączyła: 05 Kwi 2015
Posty: 88
Wysłany: 2015-04-08, 18:50   
   Multikonta: Lhiapia, Enceladus, Nithhorg
   Serca: 1 serce


Przysiadłam na zadku, a piasek pode mną wciąż spadał głębiej do dołka. Zabawić? Mała? Nie miałam pojęcia co znaczą te wyrazy. Nie czułam się też głupsza, bo.. byłam drobniutka, młodsza. Zresztą nikt mnie niczego nie nauczył. Podniosłam przednią łapkę i podrapałam się po głowie. Mały geniusz.
Nie odpowiedziałam, nie wiedziałam jak. Kiwnęłam tylko powoli główką, ostrożniej. Coś było w tym wilczku, co kazało mi być czujną. Nie sądziłam, że ktoś tak mały może mi zrobić krzywdę..
_________________
S A I A R L I E
a.k.a Lie, Sai, Saia
DRUID « szczenię « płód « zygota w Dziczy

Z A P I S + K A R T A........C H A T K A
But still, I cannot shake this feeling that something’s wrong here
You're there, I can still see you at the end of the road


NAJBLIŻSI: Mama, Tata..............................................
PARTNER: Your smile is more beautfil than the stars
POTOMSTWO: brak......................................................
RODZINA:.....................................................................
» Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad}.............
» Voyager, Cahirre, Andromeda, Vanadis, Aaralyn....

So, let’s go up on the hill where you still feel the ocean breeze
My hands are cold from holding this soda can


■■■■■■■■■■
 
     
Kavlish 
Wartownik
Your time is counted, baby!



KSIĘŻYCE: Dwajścia księżyców
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: To też nie, no ludzie! ;__;
RODZINA: Jaeger, Keezheekoni {rodzice}; Aelian*, Ikari {siostry}; Sygin, Sheer, Alvaro, Imbir, Scáthach {przyrodnie rodzeństwo} ...
SYMPATIA: How to make love without a heart?
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Rudawa sierść i złote oczy
EKWIPUNEK: Brak
MOC MAGICZNA: WARTOWNIK ~ Na terenie swej Armii jest dwukrotnie silniejszy. RÓD WOJNY ~ Podczas potyczek (w których udział biorą co najmniej 3 wilki) jest silniejszy o 1 gwiazdkę, zaś gdy Głowa Rodu Wojny pojawi się na potyczce (co najmniej 3 wilki), otrzymuje 2 ekstra gwiazdki na czas jego obecności (wraz z nim).
RÓD: Wojny

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 100

Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 87
Wysłany: 2015-04-08, 19:04   
   Multikonta: Kemithra, Thalv'ar, Berelain
   Serca: Nie posiada. Pod każdym możliwym względem.


Czekałem cierpliwie, udając, że nie mam niczego złego w zamiarach. Zauważyłem już, że waderka nie zna zbyt wielu słów. Ja nauczyłem się ich samodzielnie, nie potrzebowałem nikogo do pomocy. Choć sam niektórych nie rozumiałem... ale co za różnica, skoro to chuchro także niczego nie rozumie?
- Pobawny się w... pogryź bachora! - zaproponowałem z udawanym, przesłodzonym głosem. Być może ton wypowiadanych słów poinformuje małą, że nic jej nie grozi. A przecież... Zabawa dopiero miała się zacząć!
Bez ostrzeżenia chwyciłem zębami za łapkę nieszczęsnego szczenięcia, zakleszczając je mocno. Choć były stosunkowo niewielkie, były ostre, a kontakt z nimi wywoływał ból zbliżony do ukłucia kilkunastoma szpileczkami naraz. Do moich nozdrzy doszedł metaliczny zapach krwi, a jej smak dostał się do mojego pyszczka. Wyjątkowo smakowała mi ta szkarłatna ciecz, a samo sprawianie bólu przepełniało mnie dziwnego rodzaju radością, spełnieniem... A przecież to tylko 'niewinna zabawa', prawda?
 
     
Saiarlie 
Druid
child of a dual treason



KSIĘŻYCE: 17
CIECZKA: Czas Upalnych Nocy, Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: nie
RODZINA: Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad} Scáthach {ciotka} Voyager, Cahirre (półbracia), Andromeda, Vanadis i Aaralyn (półsiostry)
SYMPATIA: One day you will understand all the mysteries inside my heart. I will wait for that day praying that we will never fall apart ~ Nocny Omen
ZNAKI SZCZEGÓLNE: szrama po smagnięciu pazurem na pyszczku
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 7
PERCEPCJA: 1
Punkty Życia: 102

Dołączyła: 05 Kwi 2015
Posty: 88
Wysłany: 2015-04-09, 15:26   
   Multikonta: Lhiapia, Enceladus, Nithhorg
   Serca: 1 serce


Pogryź.. bachora? Ale co to właściwie.. ała! Zapiszczałam cicho, kiedy poczułam jak coś ostrego wbija mi się w skórę. Z początku byłam w zbyt wielkim szoku, aby jakkolwiek zareagować. Dopiero potem instynkt mi podpowiadał, abym próbowała się wyrwać z kleszczy Kavlisha.
Prawdopodobnie gdybym umiała, to pytałabym z wrzaskiem co on właściwie wyprawia. Nie znałam jednak zbyt wielu słów, więc tylko pisnęłam, próbując wyrwać mu swoją łapkę. Uznajmy, że mimo wszystko miałam w sobie tyle siły, aby to zrobić - choć ilość utraconej krwi zaraz miała mnie zacznie osłabić.
Wygramoliłam się tyłem z wykopanego dołka, a kończynę trzymałam przy swojej piersi. Z oczu ciekły mi łezki, a wzrok mówił tyle co "dlaczego mnie krzywdzisz?"
_________________
S A I A R L I E
a.k.a Lie, Sai, Saia
DRUID « szczenię « płód « zygota w Dziczy

Z A P I S + K A R T A........C H A T K A
But still, I cannot shake this feeling that something’s wrong here
You're there, I can still see you at the end of the road


NAJBLIŻSI: Mama, Tata..............................................
PARTNER: Your smile is more beautfil than the stars
POTOMSTWO: brak......................................................
RODZINA:.....................................................................
» Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad}.............
» Voyager, Cahirre, Andromeda, Vanadis, Aaralyn....

So, let’s go up on the hill where you still feel the ocean breeze
My hands are cold from holding this soda can


■■■■■■■■■■
 
     
Kavlish 
Wartownik
Your time is counted, baby!



KSIĘŻYCE: Dwajścia księżyców
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: To też nie, no ludzie! ;__;
RODZINA: Jaeger, Keezheekoni {rodzice}; Aelian*, Ikari {siostry}; Sygin, Sheer, Alvaro, Imbir, Scáthach {przyrodnie rodzeństwo} ...
SYMPATIA: How to make love without a heart?
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Rudawa sierść i złote oczy
EKWIPUNEK: Brak
MOC MAGICZNA: WARTOWNIK ~ Na terenie swej Armii jest dwukrotnie silniejszy. RÓD WOJNY ~ Podczas potyczek (w których udział biorą co najmniej 3 wilki) jest silniejszy o 1 gwiazdkę, zaś gdy Głowa Rodu Wojny pojawi się na potyczce (co najmniej 3 wilki), otrzymuje 2 ekstra gwiazdki na czas jego obecności (wraz z nim).
RÓD: Wojny

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 100

Dołączył: 30 Mar 2015
Posty: 87
Wysłany: 2015-04-09, 17:22   
   Multikonta: Kemithra, Thalv'ar, Berelain
   Serca: Nie posiada. Pod każdym możliwym względem.


Nie stawiałem oporu, gdy Saiarlie zaczęła wyrywać swoją łapkę z uścisku moich szczęk - robiąc to sama powiększyła swoją ranę. Uśmiechnąłem się w dość szatański sposób, zlizując z pyska czerwoną posokę. Moje oczy dziwnie rozbłysły. Jakby nagłą potrzebą, musiałem ranić, doprowadzać do cierpienia! Gdy szczenię spojrzało na mnie tym swoim niewinnym wzrokiem, cofając się w tył, roześmiałem się szyderczo.
- No chodź, dam ci małą lekcję życia! - zaproponowałem, szczerząc kły w bluźnierczym grymasie. Bardzo podobało mi się to uczucie, które biło od tego szczeniaka. Strach. Pochłaniałem go całym sobą, delektując się nim. Miałem oczywistą przewagę nad Saiarlie. Ja się nie bałem.
Skoczyłem brutalnie na samiczkę, przewracając ją na plecy. Przygniotłem łapą jej szyję, utrudniając tym samym dopływ tlenu. Lie najzwyczajniej zaczęła się dusić. A ja przyglądałem się temu z wyraźną obojętnością.
 
     
Saiarlie 
Druid
child of a dual treason



KSIĘŻYCE: 17
CIECZKA: Czas Upalnych Nocy, Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: nie
RODZINA: Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad} Scáthach {ciotka} Voyager, Cahirre (półbracia), Andromeda, Vanadis i Aaralyn (półsiostry)
SYMPATIA: One day you will understand all the mysteries inside my heart. I will wait for that day praying that we will never fall apart ~ Nocny Omen
ZNAKI SZCZEGÓLNE: szrama po smagnięciu pazurem na pyszczku
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 7
PERCEPCJA: 1
Punkty Życia: 102

Dołączyła: 05 Kwi 2015
Posty: 88
Wysłany: 2015-04-10, 11:49   
   Multikonta: Lhiapia, Enceladus, Nithhorg
   Serca: 1 serce


Nie rozumiałam skąd w tak małej istocie tyle.. negatywnych emocji? Wypływały z niego uszami i choć nie znałam pojęcia "dobro" i "zło".. cóż, powiedzmy, że zaczęłam się zastanawiać, czy to może moje podejście nie jest niewłaściwe. Zlizałam krew z rannej łapki i nieporadnie poruszałam się do tyłu, chcąc po prostu od niego uciec.
Ale Kavlish miał inne plany. Znowu mnie przyszpilił do podłoża, tym razem nieco w bardziej bezpośredni i brutalny sposób. Zapiszczałam, próbując go od siebie odepchnąć zdrowymi łapami, ale rana sprzed chwili skutecznie mnie osłabiła.. nie mówiąc o braku dopływu tlenu..
- Z.. zostaw...
Wydusiłam z siebie, najwyraźniej instynktownie przyswajając nowe słowo. Normalnie byłabym z siebie dumna, ale teraz..? Teraz nie byłam pewna, czy uda mi się złapać kolejny oddech..
_________________
S A I A R L I E
a.k.a Lie, Sai, Saia
DRUID « szczenię « płód « zygota w Dziczy

Z A P I S + K A R T A........C H A T K A
But still, I cannot shake this feeling that something’s wrong here
You're there, I can still see you at the end of the road


NAJBLIŻSI: Mama, Tata..............................................
PARTNER: Your smile is more beautfil than the stars
POTOMSTWO: brak......................................................
RODZINA:.....................................................................
» Noshěire & Imbir {rodzice} Jaeger {dziad}.............
» Voyager, Cahirre, Andromeda, Vanadis, Aaralyn....

So, let’s go up on the hill where you still feel the ocean breeze
My hands are cold from holding this soda can


■■■■■■■■■■
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  





Administratorzy - Phrias & Silmarila


Bannery

www.wolv.aaf.pl Król Lew Wild Land AAF AXIS MUNDI Spirit Animals World BlackButler Image and video hosting by TinyPic Beznazwy.png Xavier's School Keneari Aqud Image and video hosting by TinyPic

Strona wygenerowana w 20,15 sekund. Zapytań do SQL: 8