Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Vysselis Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Phrias
2015-03-25, 01:07
Stary Dąb
Autor Wiadomość
Seraphiel 
Dziedzic Asmarielu
Delikatnie pożera każdy kawałek ciebie



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
RODZINA: Marhviel x Nayrvielle {rodzice}, Urahiel, Anuviel {bracia}, Gracielle, Camaielle, Kansanielle {siostry}
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Nie posiada zapachu, przeźroczysta skóra
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 100

Dołączył: 03 Maj 2015
Posty: 18
Wysłany: 2015-05-06, 20:12   
   Multikonta: Scáthach, Björn
   Serca: 1


Często powtarzał zasłyszane słowa, nigdy nie pamiętał jednak kto podzielił się z nim swoimi mądrościami. Jego umysł od dawna wypełniała... nicość. Nie miał na myśli żadnej otchłani czy pustki, a po prostu nieobecność czegokolwiek. Przez cały ten czas nicość przybierała różne formy, objawiając się w obrazach i kształtach, lecz one nigdy nie przysłoniły jej prawdziwej natury. Nie było w nim ani pragnień, ani smutku, choć inni często widzieli w jego ślepiach ból. A nicość przecież nie boli. Ona pochłania.
Słysząc pytanie Kemithry, spojrzał jeszcze raz na pozostałości po truchle zająca, które leżało tak spokojnie, jak tylko martwe ciała potrafią.
- Nikim. Zupełnie nikim. - odparł i bynajmniej nie świadczyło to o niemożności dostrzegania swojej wartości. Był jej świadom, jak nikt inny i mimo tego uważał się po prostu za kolejne żyjące na tej planecie stworzenie. Bycie kimś wiązało się z odpowiedzialnością, a on nie lubił odpowiedzialności.
- Dzieje się wiele rzeczy. Co dokładniej masz na myśli? - mruknął, być może rzeczywiście nie wiedząc o co mogło chodzić jego rozmówczyni. Nie był świadom tego, co objawiało się w jego ślepiach. Teraz na przykład zapanowała w nich pustka, nie pozostawiając nawet śladu po emocjach wypisanych w nich jeszcze kilka chwil temu.
Ot, nie były odzwierciedleniem jego duszy, a raczej tego, co przeżył i co jeszcze przyjdzie mu przeżyć. Można było zobaczyć w nich nawet dziedzictwo asmarielu, choć nikt nie zdawał sobie z tego sprawy. Przywodziły na myśl wieczność, którą przyjdzie mu cierpieć, trwającą bez końca i konsekwentną w swoim niemijaniu, sekunda za sekundą.
_________________


One who disregards laws and social norms
As a form of rebelion against authority


« wygląd ».....................................................................
Jest zdecydowanie zbyt chudy, przez co sprawia wrażenie kruchego..
i delikatnego. W rzeczywistości jest jednak całkiem silny. Posiada...
jasną skórę, która miejscami bywa przeźroczysta, wręcz prześwitują
przezeń żyły. Przykrywa to ledwo widoczna biała sierść. Ślepia mienią
się intensywnymi odcieniami żółci i zieleni. .Źrenice koloru tęczówek.


« osobowość ».................................................................
Lubi manipulować innymi. Jest typem samotnika. Dla niego świat jest
grą, zaś istoty weń żyjące - pionkami. Więcej informacji w KP. |KLIK|


« specjalne »...................................................................
Nie ma kompletnie żadnego zapachu, nie można go wyczuć............


 
     
Gość

Wysłany: 2015-05-06, 20:50   

Nie rozumiałam, z jakiego powodu Seraphiel nazwał siebie "nikim". Ja widziałam w nim prawdziwy potencjał, kogoś osobliwego, zupełnie wyjątkowego. Nie wiedziałam, kim jest naprawdę. Nie liczyłam już nawet na to, że się tego dowiem. Lecz z jakiego powodu uważał siebie za kogoś bezwartościowego? Czułam, że jest to osoba niebywale trudna do zrozumienia.
- Nikim? Dlaczego tak uważasz?
Zapytałam, patrząc na niego z niezrozumieniem wymalowanym w szarych ślepiach. Jego niezwykłe oczy zwrócone były teraz na truchle zająca, lecz ja nadal na nie patrzyłam. Biła od nich aura tajemniczości, przekazywały tyle informacji naraz. Tyle wiadomości, których nie potrafiłam odczytać.
- Widziałam smutek w Twoich oczach. Ale... on prędko zniknął.
Zauważyłam, i faktycznie, teraz jego oczy wyrażały zwykłą pustkę, nie pozostawiając ani śladu po emocji, którą przed chwilą odzwierciedlały. To było niezwykłe, podobnie jak wiele rzeczy, które dziś ujrzałam. Nie miałam wątpliwości, że Seraphiel jest kimś więcej niż tylko mieszkańcem Vysselis. Pytanie tylko: kim?
 
     
Kemithra 
Samica Beta
Glacia
Mglista Finezja



KSIĘŻYCE: 75
CIECZKA: Czas Pierwszego Słońca; Czas Złocistych Liści
CIĄŻA: Nope <3
RODZINA: Areshi [siostra]; Nazgul, Zähkrii [dzieci]
SYMPATIA: If I tell you about what I feel, it means that you are someone important to me... ~ {...}
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Śnieżnobiała sierść i szare, głębokie oczy.
EKWIPUNEK: Nic! :[
MOC MAGICZNA: DUCH STRÓŻ ~ Z jej ciała wyłania się gazowa mgiełka, kształtem przypominająca ptaka. Można za jej pośrednictwem przekazywać informacje, np. w razie potrzeby pomocy. Służy ona także jako ochrona z ograniczeniem na jedno odparcie ataku. Zdarza się również, iż użyje go nieświadomie, pod presją. ~ {0/1 |14 & 0/1} SAMICA BETA ~ Immunitet, który może wykorzystać sama lub oddać go komuś innemu. {0/1 |7}
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 4
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 100

Dołączyła: 05 Mar 2015
Posty: 596
Wysłany: 2015-05-06, 20:52   
   Multikonta: Kavlish, Berelain, Thalv'ar
   Pozwolenia: Duch Stróż
   Serca: 4


// Tego wyżej nie ma! xD //

Nie rozumiałam, z jakiego powodu Seraphiel nazwał siebie "nikim". Ja widziałam w nim prawdziwy potencjał, kogoś osobliwego, zupełnie wyjątkowego. Nie wiedziałam, kim jest naprawdę. Nie liczyłam już nawet na to, że się tego dowiem. Lecz z jakiego powodu uważał siebie za kogoś bezwartościowego? Czułam, że jest to osoba niebywale trudna do zrozumienia.
- Nikim? Dlaczego tak uważasz?
Zapytałam, patrząc na niego z niezrozumieniem wymalowanym w szarych ślepiach. Jego niezwykłe oczy zwrócone były teraz na truchle zająca, lecz ja nadal na nie patrzyłam. Biła od nich aura tajemniczości, przekazywały tyle informacji naraz. Tyle wiadomości, których nie potrafiłam odczytać.
- Widziałam smutek w Twoich oczach. Ale... on prędko zniknął.
Zauważyłam, i faktycznie, teraz jego oczy wyrażały zwykłą pustkę, nie pozostawiając ani śladu po emocji, którą przed chwilą odzwierciedlały. To było niezwykłe, podobnie jak wiele rzeczy, które dziś ujrzałam. Nie miałam wątpliwości, że Seraphiel jest kimś więcej niż tylko mieszkańcem Vysselis. Pytanie tylko: kim? I co go tu sprowadza?
 
 
     
Seraphiel 
Dziedzic Asmarielu
Delikatnie pożera każdy kawałek ciebie



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
RODZINA: Marhviel x Nayrvielle {rodzice}, Urahiel, Anuviel {bracia}, Gracielle, Camaielle, Kansanielle {siostry}
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Nie posiada zapachu, przeźroczysta skóra
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 100

Dołączył: 03 Maj 2015
Posty: 18
Wysłany: 2015-05-07, 15:40   
   Multikonta: Scáthach, Björn
   Serca: 1


Niewiedza często bywa błogosławieństwem. Pewne prawdy muszą pozostać niewypowiedziane, tak jak trzeba niekiedy skłamać.
- Nie każdy chce być kimś. Anonimowość jest wygodna. - odparł, znów przenosząc na wilczycę spojrzenie swych jasnych oczu.
- A Ty? Kim jesteś, Kemithro? - zapytał, wpatrując się weń intensywnie.
Na kolejne słowa uniósł w rozbawieniu kącik jasnego pyska, strzygąc jednym uchem.
- A może była to zwykła nadinterpretacja? - mruknął i gdyby tylko mógł, uniósłby teraz jeden z łuków brwiowych.
Och, ależ on był tylko zwykłym mieszkańcem Vysselis. Choć teraz prędzej określiłby się mianem gościa. W blasku chwały żyjących tu wilków mógł się jedynie wygrzewać, bo choć w żyłach białego od zawsze krążyło zatrute dziedzictwo, wyzierało z rozjarzonych ślepi, mówiąc o jego pochodzeniu i historii, nie zrobił jeszcze nic, co mogłoby zwrócić na niego uwagę innych. Póki co uchodził za przeciętnego, może nieco ekscentrycznego wilka. Tyle.
_________________


One who disregards laws and social norms
As a form of rebelion against authority


« wygląd ».....................................................................
Jest zdecydowanie zbyt chudy, przez co sprawia wrażenie kruchego..
i delikatnego. W rzeczywistości jest jednak całkiem silny. Posiada...
jasną skórę, która miejscami bywa przeźroczysta, wręcz prześwitują
przezeń żyły. Przykrywa to ledwo widoczna biała sierść. Ślepia mienią
się intensywnymi odcieniami żółci i zieleni. .Źrenice koloru tęczówek.


« osobowość ».................................................................
Lubi manipulować innymi. Jest typem samotnika. Dla niego świat jest
grą, zaś istoty weń żyjące - pionkami. Więcej informacji w KP. |KLIK|


« specjalne »...................................................................
Nie ma kompletnie żadnego zapachu, nie można go wyczuć............


 
     
Kemithra 
Samica Beta
Glacia
Mglista Finezja



KSIĘŻYCE: 75
CIECZKA: Czas Pierwszego Słońca; Czas Złocistych Liści
CIĄŻA: Nope <3
RODZINA: Areshi [siostra]; Nazgul, Zähkrii [dzieci]
SYMPATIA: If I tell you about what I feel, it means that you are someone important to me... ~ {...}
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Śnieżnobiała sierść i szare, głębokie oczy.
EKWIPUNEK: Nic! :[
MOC MAGICZNA: DUCH STRÓŻ ~ Z jej ciała wyłania się gazowa mgiełka, kształtem przypominająca ptaka. Można za jej pośrednictwem przekazywać informacje, np. w razie potrzeby pomocy. Służy ona także jako ochrona z ograniczeniem na jedno odparcie ataku. Zdarza się również, iż użyje go nieświadomie, pod presją. ~ {0/1 |14 & 0/1} SAMICA BETA ~ Immunitet, który może wykorzystać sama lub oddać go komuś innemu. {0/1 |7}
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 4
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 100

Dołączyła: 05 Mar 2015
Posty: 596
Wysłany: 2015-05-07, 16:39   
   Multikonta: Kavlish, Berelain, Thalv'ar
   Pozwolenia: Duch Stróż
   Serca: 4


- To, że chcesz być nikim, nie oznacza, że nim jesteś.
Sprostowałam, w zupełności pewna swojej opinii.
- Jesteś inny niż ja. Potrafisz czynić rzeczy, do których zwykły wilk nie jest zdolny.
Dodałam, znów przywodząc na myśl pozycję, w jakiej Seraphiel ustawił głowę. Dla mnie takie położenie byłoby niewykonalne, nawet gdybym bardzo chciała. Wprawdzie chcieć a móc to dwie różne rzeczy, jak mawiają. Wilcza anatomia najzwyczajniej mnie ograniczała. Co innego w stosunku do Seraphiela...
- Jestem Betą Nieskalanych.
Odparłam krótko, ale pewnie. Gdyby nie moje stanowisko, prawdopodobnie to pytanie sprawiłoby mi kłopot. Bo kimże byłam przed pojawieniem się w krainie? Zupełnie nikim. Zwykłą waderą, nieznającą nawet swojego miejsca w świecie. Wiedziałam, że taka odpowiedź i tak niewiele mówi Seraphielowi. Tak naprawdę, nie mogłam mu niczego więcej sobie powiedzieć. Nie byłam kimś godnym uwagi, a już na pewno, wbrew pozorom, nie ,,kimś". Nawet jako Beta. Moja pozycja w hierarchii niczego nie zmienia.


// Wybacz za ten sflaczały post (a więc i za całą resztę xD), ale wena mi siada ._.
 
 
     
Lúthien 
Zastępca
Terranei
Tinúviel



KSIĘŻYCE: huh
CIECZKA: Czas Upalnych Nocy; Czas Długich Nocy
CIĄŻA: nope
EKWIPUNEK: NASZYJNIK NASTROJU - lekko świecący w ciemnościach, zmienia swoją barwę w zależności od obecnego nastroju wilczycy. Przy dotknięciu odbiera 5 HP.; TRUJĄCA JAGODA - dodana do jakiegokolwiek wywaru czy też maści powoduje silne zawroty głowy oraz biegunkę, trwającą przez okres 6 postów.
MOC MAGICZNA: ARMIA PODZIEMI: Odporna na magię, sama nie może jej używać. RANGA: Brak.
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 4
ZRĘCZNOŚĆ: 7
PERCEPCJA: 6
Punkty Życia: 105/105 HP

Dołączyła: 09 Kwi 2015
Posty: 645
Wysłany: 2015-05-07, 18:14   
   Multikonta: Ragnär, Vänsierra
   Serca: yikes


Pogoda niestety nie była zbyt ciekawa. Wiał nieprzyjemny, silny wiatr, dodatkowo z nieba zaczęły spadać pierwsze krople deszczu. Przez tą niezbyt przyjazną pogodę, Kemithra nabawiła się nieprzyjemnego przeziębienia.
Objawy pojawią się za dwa posty, choroba rozwinie się w pełni jutro w południe.
 
     
Seraphiel 
Dziedzic Asmarielu
Delikatnie pożera każdy kawałek ciebie



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
RODZINA: Marhviel x Nayrvielle {rodzice}, Urahiel, Anuviel {bracia}, Gracielle, Camaielle, Kansanielle {siostry}
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Nie posiada zapachu, przeźroczysta skóra
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 100

Dołączył: 03 Maj 2015
Posty: 18
Wysłany: 2015-05-07, 19:36   
   Multikonta: Scáthach, Björn
   Serca: 1


- Wiedząc, kim chcę lub raczej nie chcę być, łatwo mogę wmówić to innym. Nie sposób dowiedzieć się co jest prawdą, gdy tonie ona w morzu obłudy, a tylko prawda prowadzi do rozwiązania. - mruknął, marszcząc kufę.
- Każdy ma w sobie coś wyjątkowego, czasem jednak trudno jest to dostrzec. - jeżeli wystarczył tak drobny gest, by wprawić ją w zdumienie, samiec wolał nie ujawniać innych... 'atutów'. Kto wie do czego mogłoby to doprowadzić, panował bowiem nad rzeczami znacznie wykraczającymi poza kanony normalności. Poza rozum, którym zazwyczaj kierowały się śmiertelne istoty. Mimo że nie zawsze należał do kategorii moralnych. Nie był nierozłącznie związany z dobrem, jak wielu mogło się wydawać. Przeciwnie, zdarzało się, że urągało ono rozumowi. Niekiedy trzeba wybierać między nim a moralnością. I dobro, i zło potrafiły bowiem zniewolić i dopiero wybór pomiędzy nimi prowadził do wolności.
- Jesteś też kimś znacznie więcej. Nie zasłaniaj się pozycją, w każdej chwili możesz ją stracić. - choć sama nie potrafiła dostrzec swego piękna, za sprawą wypowiedzianych przezeń słów, Seraphiel zobaczył znacznie więcej, niż zaledwie chwilę temu.
Widział nadzieje, jakie pokładały w niej dziesiątki wilków, ściśle analityczny umysł, który pozwalał jej doradzać Głowie Hordy. Widział to, czego Kemithra nie mogła na tę chwile dostrzec, acz nie powiedział już nic więcej. Zniknął w cieniu drzew, pozostawiając po sobie aurę tajemniczości na tyle intensywną, że samica nie mogła już orzec, czy nie był przypadkiem tylko jej złudzeniem... /zt
_________________


One who disregards laws and social norms
As a form of rebelion against authority


« wygląd ».....................................................................
Jest zdecydowanie zbyt chudy, przez co sprawia wrażenie kruchego..
i delikatnego. W rzeczywistości jest jednak całkiem silny. Posiada...
jasną skórę, która miejscami bywa przeźroczysta, wręcz prześwitują
przezeń żyły. Przykrywa to ledwo widoczna biała sierść. Ślepia mienią
się intensywnymi odcieniami żółci i zieleni. .Źrenice koloru tęczówek.


« osobowość ».................................................................
Lubi manipulować innymi. Jest typem samotnika. Dla niego świat jest
grą, zaś istoty weń żyjące - pionkami. Więcej informacji w KP. |KLIK|


« specjalne »...................................................................
Nie ma kompletnie żadnego zapachu, nie można go wyczuć............


 
     
Kemithra 
Samica Beta
Glacia
Mglista Finezja



KSIĘŻYCE: 75
CIECZKA: Czas Pierwszego Słońca; Czas Złocistych Liści
CIĄŻA: Nope <3
RODZINA: Areshi [siostra]; Nazgul, Zähkrii [dzieci]
SYMPATIA: If I tell you about what I feel, it means that you are someone important to me... ~ {...}
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Śnieżnobiała sierść i szare, głębokie oczy.
EKWIPUNEK: Nic! :[
MOC MAGICZNA: DUCH STRÓŻ ~ Z jej ciała wyłania się gazowa mgiełka, kształtem przypominająca ptaka. Można za jej pośrednictwem przekazywać informacje, np. w razie potrzeby pomocy. Służy ona także jako ochrona z ograniczeniem na jedno odparcie ataku. Zdarza się również, iż użyje go nieświadomie, pod presją. ~ {0/1 |14 & 0/1} SAMICA BETA ~ Immunitet, który może wykorzystać sama lub oddać go komuś innemu. {0/1 |7}
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 3
ZRĘCZNOŚĆ: 4
PERCEPCJA: 2
Punkty Życia: 100

Dołączyła: 05 Mar 2015
Posty: 596
Wysłany: 2015-05-07, 22:54   
   Multikonta: Kavlish, Berelain, Thalv'ar
   Pozwolenia: Duch Stróż
   Serca: 4


Choć Seraphiel nie zdradził mi kim jest, i nie zamierzałam naciskać, byłam pewna, że jest kimś nadzwyczajnym. Kimś, kto potrafi robić rzeczy niemożliwe. Domyślam się bowiem, że to, co dotychczas widziałam, to tylko niewielka cząstka tego wszystkiego, co tak naprawdę potrafi. On był kimś więcej niż zwykłym wilkiem.
W jego słowach dostrzegłam mnóstwo prawdy, zgadzałam się z nim i byłam świadoma tego, że w każdym momencie jestem narażona na utratę posady. Lecz to nie powinno sprawiać, że coś się zmieni. Kim więc ja jestem? To pytanie, niby tak proste, a jednak nie oczywiste. Sama nie wiedziałam.
Nagle zauważyłam, jak Seraphiel zniknął za drzewem. Bez słowa pożegnania, choćby skinięcia głową. Poczułam roztaczającą się jeszcze aurę pełną tajemniczości, którą pozostawił po sobie jako ostatni znak swojej obecności.
- Seraphielu?
Wstałam, by zajrzeć za drzewo, lecz samca już nie było. Pokręciłam lekko głową z niedowierzaniem. A może jego tu wcale nie było? Czy to możliwe, że postradałam zmysły? A może to sen? Z mojej gardzieli wydobyło się ciche westchnienie, a oczy szukały w pobliżu białej sylwetki. Nie było go. Zniknął. W pewnym momencie zorientowałam się, że noc zbliżała się już ku końcowi. Czas na mnie. Tą samą drogą, którą tu przyszłam, teraz opuściłam teren, rozmyślając o Seraphielu. Osobliwym basiorze o niezwykłych oczach.
/ zt
_________________


~ ~
 
 
     
Twój Los 
bezczelny włamywator fabularny



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
Dołączył: 15 Mar 2015
Posty: 76
Wysłany: 2015-05-19, 14:49   
   Serca: Nie mam serca.


Konający dzik leżał pod dębem. Miał złamane dwie przednie kończyny, co skazywało go na śmierć.

Wypadałoby.. ukrócić jego cierpienia.
 
     
Horo 
Młodzieniec
Nie tykać !



KSIĘŻYCE: cztery księżyce
CIECZKA: Czas Słonecznych Dni, Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: bleh nie !
RODZINA: {przybrany ojciec Phantom}
SYMPATIA: tatuś :)
ZNAKI SZCZEGÓLNE: czarne oczy, rudo- brązowe futro
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 7
ZRĘCZNOŚĆ: 5
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 43

Dołączyła: 12 Kwi 2015
Posty: 51
Skąd: Południe Polski
Wysłany: 2015-05-19, 17:51   
   Serca: zero.


Upłynęły kolejne księżyce, Horo urosła znacznie. Nie była już szczeniakiem, ale jeszcze nie była dorosłym osobnikiem. Odczuwała smutek i doskwierała jej samotność. Gdzieś głeboko na dnie duszy tęskniła za tatą, który znikł z krainy bez słowa i od wielu tygodni się nie pozywał i nie dawał znaku życia. Horo mieszkała kątem w jaskini Phatnoma gdzie ciągle był wyczuwalny jego kojący zapach. Jeszcze nie chciała znajdować swojego wlasnego legowiska. Nie była na to gotowa. Noce stawały się coraz dłuższe i zimniejsze. Pewnego dnia czując głód i ssanie w żołądku, postanowiła wybrać się na polowanie. Długo szukała i tropiła. W koncu natrafiła na niewielkie stado dzików. Szła za nimi jakieś czas, ale jak na złość zaczęło padać i trop się urwał, roztopił w błocie. Młoda wilczyca zgubiła trop. Westchnęła i spuściła smutnie głowę w dól nie przejmując się bynajmniej siąpiącym deszczem, który moczył jej furo rudo- brązowe coraz gęściejsze futro. Szła dalej z nosem przy ziemi licząc po cichu, że jeszcze tego dnia jednak uda jej się jeszcze na coś natrafić. Weszła na niewielki pagórek i rozejrzała się naokoło. Zobaczyła niecodzienny widok, samotnego dzika lezącego pod dębem. Automatycznie prowadzona instynktem podbiegła w tamto miejsce. Dzik na jej widok wydał przerażający pisk i zaczął się szamotać, ale nie mógł wstać ani uciec. Chwile Horo stała zdezorientowana co robić. Zastawiała się co mu się przydarzyło bo nie wyglądał najlepiej. Węszyła w powietrzu szukając zastawionej pułapki i niebezpieczeństwa lub innych wilków. Być może łup należał do kogoś innego, a ona nie chciała się niegrzecznie wpraszać i kraść komuś innemu zdobycz. Nie wyczuła jednak nikogo. Patrzyła na dzika czarnymi jak noc ślepiami. Wygalał na zdrowego, po prostu miał pecha i nadszedł jego czas. Przednie kończyny miał złamane. Pewnie dowlókł się tu w poszukiwaniu kryjówki. Horo westchnęła ponownie, nie było sensu go ratować. Była drapieżnikiem. Błyskawicznie rzuciła mu się do gardła szarpiąc wściekle na wszystkie strony. Krew płynęła wartkim strumieniem spod jej kłów. W końcu dzik wydał ostatni pisk i ostanie tchnienie i opadł martwy na mokrą ziemię. Horo zaczęła się w spokoju pożywiać jego mięsem.
_________________
Głos Horo { ten mały lampart morski}
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  





Administratorzy - Phrias & Silmarila


Bannery

www.wolv.aaf.pl Król Lew Wild Land AAF AXIS MUNDI Spirit Animals World BlackButler Image and video hosting by TinyPic Beznazwy.png Xavier's School Keneari Aqud Image and video hosting by TinyPic

Strona wygenerowana w 1,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10