Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Vysselis Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Na samym szczycie
Autor Wiadomość
Damascus 
Samiec Beta
Saevion
Doradca do spraw umierania.



KSIĘŻYCE: 86.
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie dotyczy.
RODZINA: Hasmir {syn (m. Silmarila)}; Mahidevran {córka (m. Silent Death)}
SYMPATIA: Śmiechłem.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Jest dwa razy większy od normalnego wilka.
EKWIPUNEK: Urok osobisty; Naszyjnik Półksiężyca - chroni przed utratą punktów życia (ból jest wciąż odczuwany) podczas jednej walki.
MOC MAGICZNA: Przysługuje mu immunitet raz na tydzień (działa cały dzień, nie można użyć, gdy porwanie się rozpoczęło - immunitet chroni od porwania, nie zapobiega mu), który może wykorzystać sam lub oddać go komuś innemu. (ranga) || Każde jego ugryzienie i zasmakowanie krwi innego wilka regeneruje u niego 4 pkt. HP. Głowa Rodu ma zatrutą krew, której zasmakowanie (raz podczas fabuły przez danego wilka) odbiera delikwentowi zmysły (słuch, wzrok, węch, dotyk, smak) na okres 4 postów. (ród)
RÓD: Pożogi

SIŁA: 7.
ZRĘCZNOŚĆ: 4.
PERCEPCJA: 8.
Punkty Życia: 100/115.

Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 354
Wysłany: 2015-04-29, 19:56   
   Pozwolenia: Nienaturalny rozmiar.
   Serca: 3.


Jakoś niespecjalnie przepadał za deszczem, szczególnie jak towarzyszył mu jakikolwiek wiatr. W sumie... kto lubił. Jakoś nie znał wilka, któremu do gustu przypadnie przemoczone do granic możliwości futro. Ale taki właśnie dziś był dzień - padało, wiało i dużo więcej, ale dziś kompletnie nie zwrócił na to uwagi. Nie zwracał uwagi w zasadzie na nic - od spotkania z Silmarilą w zaświatach miał jeszcze więcej pytań niż odpowiedzi. Jego zamotany myślami umysł nie dawał mu spokoju co przyprawiało go o kompletną nerwicę i powoli zaczynał mieć wrażenie, że traci zmysły.
Łapy, będące już w błocie doprowadziły go do koryta rzeki kończącej się wodospadem. Szedł wzdłuż brzegowej linii aż dotarł na sam kraniec, tam, gdzie woda załamywała się i spadała z łoskotem w dół. Podszedł do samego krańca, ale uznał, że do jednak dość niebezpieczne by przy tym typie terenu ot tak stać sobie na granicy nieba i ziemi. Przysiadl więc na kamieniu niczym posąg, a jedyne co zdradzało jego zywnotność to wiatr smagający smoliście czarne futro.
_________________
Daring Attentive Merciless Audacious Strict Curious Unforeseeable Suspicious


Oponenci skończą z rozerwanym gardłem;
Rywalom śmierć będzie ułaskawieniem;
Uprowadzeni nie istnieją dla mnie;
Udręczeni padną ostatnim westchnieniem.

Zwykły wilk > Beta > Generał > Potężny Nyariel > Syn Szatana > Beta;

|| Bestialska Furia ||
Gdy wilk atakuje, zaś walka jest zacięta i zbyt wiele dzieje się wokół, traci nad sobą kontrolę. Raz na dwa tygodnie prowadzi ona do wejścia w stan Bestialskiej Furii, który trwa 3 posty. Wszystkie statystyki zwiększają się wtedy o 10 punktów, choć wilk jest bardziej podatny na ataki, bowiem wszystkie działania podejmuje na ślepo i z łatwością może przegapić czyjś ruch. Jest jednak odporny na ból, w tym stanie niemalże go nie odczuwa.

REZERWUJĘ
CZARNEGO WILKOŁAKA [Film Zmierzch]
+
RESERVASJONER [in progress]
Prezętę od Phriasę <3
 
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-04-29, 20:11   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


Ostatni, grupowy wypad poza tereny armii okazał się raczej średnią przyjemnością. Rozgromieni przez stado pląsających jeleni... Te wybuchy, te pościgi. Atrakcje powierzchniowców. Miałem tylko nadzieję, że Podziemni, którzy tamtego dnia odbyli swój pierwszy kurs na powierzchnię nie zrażą się do niej zupełnie. Czasami miałem wrażenie, że kryją się jak mrówki w tych tunelach w obawie przed niebezpieczeństwami 'z góry', choć zapytani o to - z pewnością by zaprzeczyli. Często przeczą samym sobie, ale... Cóż, nie mnie to oceniać. Teraz, kiedy wreszcie osiągnąłem swój cel i objąłem stanowisko Zwiadowcy nie musiałem się już na nikogo oglądać. Miałem wolną łapę, mogłem opuszczać tunele o każdej porze dnia i nocy. Co ważniejsze - bez eskorty i głupiego nadzoru. Nadal uważałem tę zasadę za potwornie głupią, ale skoro nawet sam Nithhorg uważa ją za niezbędną to na nic moje żale. Tak czy inaczej w okolicy wodospadu znalazłem się dość przypadkowo. Sam nie znałem celu swej wędrówki, spacer relaksacyjny, nic więcej. Nawet deszcz mi zanadto nie przeszkadzał. Bardzo długo, bo około roku nie miałem nawet okazji by poczuć go na własnym grzbiecie. Nigdy nie sądziłem, że kiedykolwiek przyjdzie mi go docenić. Dostrzegłszy u szczytu wodospadu czarną, wilczą sylwetkę zwolniłem kroku zmniejszając stopniowo dzielący nas dystans. Zatrzymałem się w odległości około pięciu metrów, za nim. Całkiem możliwe, że w tym szumie nawet nie dosłyszał mych kroków. Usłyszał natomiast na pewno mój głos.
- Idealny dzień by umrzeć, ale rozumiem twój dylemat. - w zasadzie noc, ale miałem na myśli konkretny dzień tygodnia, konkretną dobę, nie porę dnia. Bo w rzeczy samej wyglądał w tej chwili jak samobójca. Wahający się przed skokiem.
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Damascus 
Samiec Beta
Saevion
Doradca do spraw umierania.



KSIĘŻYCE: 86.
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie dotyczy.
RODZINA: Hasmir {syn (m. Silmarila)}; Mahidevran {córka (m. Silent Death)}
SYMPATIA: Śmiechłem.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Jest dwa razy większy od normalnego wilka.
EKWIPUNEK: Urok osobisty; Naszyjnik Półksiężyca - chroni przed utratą punktów życia (ból jest wciąż odczuwany) podczas jednej walki.
MOC MAGICZNA: Przysługuje mu immunitet raz na tydzień (działa cały dzień, nie można użyć, gdy porwanie się rozpoczęło - immunitet chroni od porwania, nie zapobiega mu), który może wykorzystać sam lub oddać go komuś innemu. (ranga) || Każde jego ugryzienie i zasmakowanie krwi innego wilka regeneruje u niego 4 pkt. HP. Głowa Rodu ma zatrutą krew, której zasmakowanie (raz podczas fabuły przez danego wilka) odbiera delikwentowi zmysły (słuch, wzrok, węch, dotyk, smak) na okres 4 postów. (ród)
RÓD: Pożogi

SIŁA: 7.
ZRĘCZNOŚĆ: 4.
PERCEPCJA: 8.
Punkty Życia: 100/115.

Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 354
Wysłany: 2015-04-29, 20:31   
   Pozwolenia: Nienaturalny rozmiar.
   Serca: 3.


Jego kufa zwrócona była ciągle ku szczytowi wodospadu, a jego jasnoniebieskie oczy patrzyly w dal. Niewiele widział, bo deszcz sprawnie mu w tym przeszkadzał, jednakże wciąż intensywnie się wpatrywał w nicość. Jego myśli nakierowane były na różne tory, a żadna nie mogła znaleźć tego odpowiedniego tworząc w jego umyśle chaotyczną plątaninę wszystkiego. Warknął sam do siebie, kiedy po raz któryś sytuacja się powtórzyła. Potrząsnął delikatnie łbem otrzepując się z przezroczystych kropelek cieczy która najwyraźniej za cel obrała sobie dziś uprzykrzyć wszystkim życie.
Nie spodziewał się samotności, tzn. może nie spodziewał się, że ciągle będzie tu sam, bo po okolicy krążyło zwykle wiele wilków wybierających się na samotne przechadzki, ale z drugiej strony nie oczekiwał, że przyjdzie tu ktoś tak szybko. Jego ucho zwróciło się w kierunku z którego dobiegł głos. Nie znał go, albo po prostu nie pamiętał. Zaczynało mu sie mylić co jest czym, a kto jest kim i czy faktycznie niektóre rzeczy miały miejsce.
Delikatnie podniósł swój tyłek z ziemi i odwrócił się w kierunku przybysza. Nie wykazywał nim zbytniego zainteresowania, ba! jakoś niespecjalnie sie przejął faktem iż ten się tu pojawił. Obecnie nie miał humoru na nic, więc w sumie mogli sobie zwyczajnie porozmawiać, bo... czemu nie?
Co za kontrast.
Czarne jak smoła futro i jasnoniebieskie, blade tęczówki kontra białe śnieżne, obecnie nieco zabłocone włosie Kaia i krwistoczerwone oczy. O ironio. Damascus uniósł nieco kącik pyska w uśmiechu pełnym politowania, ale w tym deszczu w sumie nie dawało zobaczyć się aż takich szczegółów.
- Tylko tchórze popełniają samobójstwa. Chyba, że miałeś na myśli inną śmierć Podziemny wilku. - mruknął. Oczywiście że wiedział, że był z Podziemi, oni byli tacy... specyficzni.
_________________
Daring Attentive Merciless Audacious Strict Curious Unforeseeable Suspicious


Oponenci skończą z rozerwanym gardłem;
Rywalom śmierć będzie ułaskawieniem;
Uprowadzeni nie istnieją dla mnie;
Udręczeni padną ostatnim westchnieniem.

Zwykły wilk > Beta > Generał > Potężny Nyariel > Syn Szatana > Beta;

|| Bestialska Furia ||
Gdy wilk atakuje, zaś walka jest zacięta i zbyt wiele dzieje się wokół, traci nad sobą kontrolę. Raz na dwa tygodnie prowadzi ona do wejścia w stan Bestialskiej Furii, który trwa 3 posty. Wszystkie statystyki zwiększają się wtedy o 10 punktów, choć wilk jest bardziej podatny na ataki, bowiem wszystkie działania podejmuje na ślepo i z łatwością może przegapić czyjś ruch. Jest jednak odporny na ból, w tym stanie niemalże go nie odczuwa.

REZERWUJĘ
CZARNEGO WILKOŁAKA [Film Zmierzch]
+
RESERVASJONER [in progress]
Prezętę od Phriasę <3
 
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-04-29, 20:43   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


Nie umknęły naturalnie mej uwadze jego nienaturalne rozmiary, ale... W zasadzie nie wyglądałem raczej na kogoś, na kim mogłoby to zrobić jakiekolwiek wrażenie. Byłem niższy, byłem nawet dużo szczuplejszy, ale to on stał na krawędzi wodospadu, czyż nie? Kiedy obrócił się w mym kierunku zajrzałem z naturalną dla siebie przenikliwością w jego lodowate, błękitne ślepia, nawet z tej odległości potrafiłem dostrzec ich toń. Pomimo panujących dokoła nas egipskich ciemności. W reakcji na jego słowa wygiąłem wargi w płytkim spazmatycznym uśmiechu.
- Inną śmierć? - zapytałem tylko teatralnie zdziwionym tonem. - Ah... No tak. Uwierz mi, raczej bym cię przed nią nie przestrzegł. - odpowiedziałem zgodnie z prawdą. Gdybym miał go z tej krawędzi zepchnąć zrobiłbym to już dawno temu. Nie podnosząc alarmu. Chyba. W mych działaniach nie zawsze ukryty był jakiś sens, nie zawsze postępowałem według określonego schematu. Dość często działałem instynktownie, zupełnie nielogicznie. - Podobno śmierć w waszych szeregach jest ostatnio w modzie, stąd to śmiałe przypuszczenie. - dodałem po chwili przyglądając mu się z miejsca uważnie.
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Damascus 
Samiec Beta
Saevion
Doradca do spraw umierania.



KSIĘŻYCE: 86.
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie dotyczy.
RODZINA: Hasmir {syn (m. Silmarila)}; Mahidevran {córka (m. Silent Death)}
SYMPATIA: Śmiechłem.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Jest dwa razy większy od normalnego wilka.
EKWIPUNEK: Urok osobisty; Naszyjnik Półksiężyca - chroni przed utratą punktów życia (ból jest wciąż odczuwany) podczas jednej walki.
MOC MAGICZNA: Przysługuje mu immunitet raz na tydzień (działa cały dzień, nie można użyć, gdy porwanie się rozpoczęło - immunitet chroni od porwania, nie zapobiega mu), który może wykorzystać sam lub oddać go komuś innemu. (ranga) || Każde jego ugryzienie i zasmakowanie krwi innego wilka regeneruje u niego 4 pkt. HP. Głowa Rodu ma zatrutą krew, której zasmakowanie (raz podczas fabuły przez danego wilka) odbiera delikwentowi zmysły (słuch, wzrok, węch, dotyk, smak) na okres 4 postów. (ród)
RÓD: Pożogi

SIŁA: 7.
ZRĘCZNOŚĆ: 4.
PERCEPCJA: 8.
Punkty Życia: 100/115.

Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 354
Wysłany: 2015-04-29, 20:58   
   Pozwolenia: Nienaturalny rozmiar.
   Serca: 3.


Zepchnięcie z wodospadu wilka gabarytów Damascusa mogłoby być zwyczajnie... trudne. Tym bardziej, że siedział, a nie stał, a więc fizyka była po stronie jego tyłka przylepionego do ziemi. Nie twierdzę, że Malachai nie miałby na tyle siły, aby to zrobić, ale to bardzo nierealny scenariusz.
Czarny basior nie spuścił ani na chwilę wzroku z przenikliwego spojrzenia Kaia, ba! patrzył równie intensywnie na te krwistoczerwone ślepia. Jego wyraz pyska nie mówił absolutnie nic o jego zamiarach, niezależnie od tego czy je miał, czy też nie.
- Wierz mi, że coś takiego jak deszcz nie sprawia, że jestem głuchy. - odpowiedział. Może i nie słyszał jak biały był dalej, ale w momencie by rozpędzić się aby zepchnąc do z urwiska musiałby zdradzić swoje położenie, a Syn Szatana usłyszałby szybko jego pospieszne kroki. - To śmiałe przypuszczenie jest tak zarozumiałe, jakby co najmniej zrobiły to wasze chowające się wiecznie w Podziemiach krety. - mruknął. Źrenice jego oczu zwężyły się nieco kiedy wspomniał o poległych wilkach. Cóż, wojna zebrała swoje żniwo. On przeżył, ale z potężnym uszczerbkiem psychicznym. O dziwo był dośc spokojny, jednakże jego cierpliwość ostatnimi czasy szybko się wykańczała.
_________________
Daring Attentive Merciless Audacious Strict Curious Unforeseeable Suspicious


Oponenci skończą z rozerwanym gardłem;
Rywalom śmierć będzie ułaskawieniem;
Uprowadzeni nie istnieją dla mnie;
Udręczeni padną ostatnim westchnieniem.

Zwykły wilk > Beta > Generał > Potężny Nyariel > Syn Szatana > Beta;

|| Bestialska Furia ||
Gdy wilk atakuje, zaś walka jest zacięta i zbyt wiele dzieje się wokół, traci nad sobą kontrolę. Raz na dwa tygodnie prowadzi ona do wejścia w stan Bestialskiej Furii, który trwa 3 posty. Wszystkie statystyki zwiększają się wtedy o 10 punktów, choć wilk jest bardziej podatny na ataki, bowiem wszystkie działania podejmuje na ślepo i z łatwością może przegapić czyjś ruch. Jest jednak odporny na ból, w tym stanie niemalże go nie odczuwa.

REZERWUJĘ
CZARNEGO WILKOŁAKA [Film Zmierzch]
+
RESERVASJONER [in progress]
Prezętę od Phriasę <3
 
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-04-29, 21:17   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


Jego gabaryty nie stanowiłyby większego problemu, gdybym uderzył z wystarczającą siłą. Niemniej nie ma sensu polemizować nad czymś co w zasadzie się nie wydarzyło.
- Deszcz? Szum wody spływającej kaskadami z wodospadu jest znacznie głośniejszy. - i w rzeczy samej tak właśnie było. Miałem dość lekki krok, nawet w biegu. Nie sunąłem może po ziemi jak rasowa baletnica, ale kto wie, może udałoby mi się go zaskoczyć. Tak czy siak nie zamierzałem spędzić całej nocy na roztrząsaniu i rozwiewaniu tej wątpliwości. Już po ptokach, nie mogę niczego udowodnić bo wie o mojej obecności. Zresztą... Nie zamierzałem niczego udowadniać.
- Na tym właśnie polega cały komizm tej sytuacji... Wystarczyło was grzecznie poprosić i powybijaliście się sami. - uśmiechnąłem się promiennie zaraz ponownie neutralizując wyraz białej mordy i otrząsając z wody przemoczone futro. Nie przyniosło to większego rezultatu biorąc pod uwagę, że nadal padało, ale przynajmniej na chwilę zrobiło się lżej. Tyle dobrego, że miałem dość skąpe, krótkie futro. Mocniej nie nasiąknie.
- Trochę się jednak ociągaliście. - dodałem po chwili znów lustrując spojrzeniem samca.
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Damascus 
Samiec Beta
Saevion
Doradca do spraw umierania.



KSIĘŻYCE: 86.
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie dotyczy.
RODZINA: Hasmir {syn (m. Silmarila)}; Mahidevran {córka (m. Silent Death)}
SYMPATIA: Śmiechłem.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Jest dwa razy większy od normalnego wilka.
EKWIPUNEK: Urok osobisty; Naszyjnik Półksiężyca - chroni przed utratą punktów życia (ból jest wciąż odczuwany) podczas jednej walki.
MOC MAGICZNA: Przysługuje mu immunitet raz na tydzień (działa cały dzień, nie można użyć, gdy porwanie się rozpoczęło - immunitet chroni od porwania, nie zapobiega mu), który może wykorzystać sam lub oddać go komuś innemu. (ranga) || Każde jego ugryzienie i zasmakowanie krwi innego wilka regeneruje u niego 4 pkt. HP. Głowa Rodu ma zatrutą krew, której zasmakowanie (raz podczas fabuły przez danego wilka) odbiera delikwentowi zmysły (słuch, wzrok, węch, dotyk, smak) na okres 4 postów. (ród)
RÓD: Pożogi

SIŁA: 7.
ZRĘCZNOŚĆ: 4.
PERCEPCJA: 8.
Punkty Życia: 100/115.

Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 354
Wysłany: 2015-04-30, 14:35   
   Pozwolenia: Nienaturalny rozmiar.
   Serca: 3.


- No widzisz, jacy jesteśmy wspaniałomyślni. Mimo to większość z Was wciąż boi się wyjść z tych swoich dziur. - mruknął z dezaprobatą. W istocie, Malik był pierwszym od bardzo dawna, który pokazał mu się z Podziemnych. Innych nie spotykał nawet w parach czy grupami. Najwyraźniej ich lęk po wojnie jeszcze bardziej się spotęgował. Damascus lustrował Malachaia swoimi oczami i ani na chwilę nie spuszczał z niego wzroku, tak już miał w zwyczaju. Kiedy jednak biały otrzepał się z wody, to Thalmorczyk również to zrobił... takie zaraźliwe to jak kichnięcie.
- Oh przepraszam, że nie wybiliśmy się szybciej. - stwierdził przewracając oczami. Zbędne pierdolenie na temat tego, co było. To nieważne, stado wciąż prosperowało, wciąż istniało, władzę objął ktoś inny. Może to nie to samo co południe, ale zawsze to coś.
- Cóż się stało, że wyszedłeś na powierzchnię... biały wilku? Zapewne jesteś jednym z tych... zwiadowców, co ich nie trzeba prowadzić za rączkę.- powiedział. Ta...
_________________
Daring Attentive Merciless Audacious Strict Curious Unforeseeable Suspicious


Oponenci skończą z rozerwanym gardłem;
Rywalom śmierć będzie ułaskawieniem;
Uprowadzeni nie istnieją dla mnie;
Udręczeni padną ostatnim westchnieniem.

Zwykły wilk > Beta > Generał > Potężny Nyariel > Syn Szatana > Beta;

|| Bestialska Furia ||
Gdy wilk atakuje, zaś walka jest zacięta i zbyt wiele dzieje się wokół, traci nad sobą kontrolę. Raz na dwa tygodnie prowadzi ona do wejścia w stan Bestialskiej Furii, który trwa 3 posty. Wszystkie statystyki zwiększają się wtedy o 10 punktów, choć wilk jest bardziej podatny na ataki, bowiem wszystkie działania podejmuje na ślepo i z łatwością może przegapić czyjś ruch. Jest jednak odporny na ból, w tym stanie niemalże go nie odczuwa.

REZERWUJĘ
CZARNEGO WILKOŁAKA [Film Zmierzch]
+
RESERVASJONER [in progress]
Prezętę od Phriasę <3
 
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-04-30, 16:16   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


- Większość z nas... Po prostu nie ma takiej potrzeby. - wzruszyłem dość obojętnie barkami. A przynajmniej spróbowałem bo teoretycznie moja anatomia nie powinna mi na to pozwolić. Chrzanić naturalność. Uśmiechnąłem się słonecznie do czarnego w reakcji na jego przeprosiny, a zaraz potem machnąłem lekceważąco łapą.
- Nie szkodzi, nie szkodzi... Dla mnie liczy się efekt. - zabrzmiało to w zasadzie tak, jak gdybym jego przeprosiny wziął na poważnie. Nonszalancję i obcesowość miałem w naturze. Taki już po prostu byłem. Chwilę później zaś obniżyłem stopniowo zad i z cichym plaskiem usadziłem go na mokrej ziemi. Wyglądałem na totalnie zrelaksowanego, czego nie można powiedzieć o Damascusie.
- A dlaczego miałbym nie wychodzić? Z urodzenia jestem powierzchniowcem. - wyznałem zgodnie z prawdą. Może uzna to za ciekawostkę? Chociaż sądząc po jego zachowaniu i przynależności pewnie niewiele go interesowało.
- Ptaszki mi wyśpiewały, że ktoś inny objął u was władzę. Myślisz, że będzie tak samo życzliwy? - zastrzygłem lekko uchem również stale przyglądając się Damascusowi. Zupełnie nie przeszkadzało mi jego natarczywe spojrzenie, sam potrafiłem z paskudną natarczywością gapić się komuś w pysk. Z reguły jednak dość szybko odwracali wzrok. Godny przeciwnik?
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Damascus 
Samiec Beta
Saevion
Doradca do spraw umierania.



KSIĘŻYCE: 86.
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie dotyczy.
RODZINA: Hasmir {syn (m. Silmarila)}; Mahidevran {córka (m. Silent Death)}
SYMPATIA: Śmiechłem.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Jest dwa razy większy od normalnego wilka.
EKWIPUNEK: Urok osobisty; Naszyjnik Półksiężyca - chroni przed utratą punktów życia (ból jest wciąż odczuwany) podczas jednej walki.
MOC MAGICZNA: Przysługuje mu immunitet raz na tydzień (działa cały dzień, nie można użyć, gdy porwanie się rozpoczęło - immunitet chroni od porwania, nie zapobiega mu), który może wykorzystać sam lub oddać go komuś innemu. (ranga) || Każde jego ugryzienie i zasmakowanie krwi innego wilka regeneruje u niego 4 pkt. HP. Głowa Rodu ma zatrutą krew, której zasmakowanie (raz podczas fabuły przez danego wilka) odbiera delikwentowi zmysły (słuch, wzrok, węch, dotyk, smak) na okres 4 postów. (ród)
RÓD: Pożogi

SIŁA: 7.
ZRĘCZNOŚĆ: 4.
PERCEPCJA: 8.
Punkty Życia: 100/115.

Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 354
Wysłany: 2015-05-01, 12:52   
   Pozwolenia: Nienaturalny rozmiar.
   Serca: 3.


/wybacz Kaiu nie chcę Cię zatrzymywać.

Damascus spojrzał z zażenowaniem na Malachaia. Cóż, jego charakter go nawet nie bawił, był po prostu żałosny. W każdym razie taki mu się wydawał. Nie lubił robić pochopnych wniosków do kogoś, kogo nie zna, a jedynie Nieskalani byli obdarzeni promocją - 'mord od ręki'. Musiał przyznać niechętnie że Podziemni i ich struktura nieco go intrygowali.
Zaczął iść w kierunku białego i stanął obok wyrównując, z tym, że w drugą stronę. (wiesz o co chodzi, łby przy tyłkach wzajemnie :D) - Okaże się. - mruknął na jego ostatnie pytanie. Zdecydowanie było widać, że dużemu jest wszystko jedno, a on nie ma szacunku do obecnej władzy. Cóż, moze da się to kiedyś wykorzystać? Czarny ostatni raz zerknął na Kaia, po czym ruszył powolnym, leniwym krokiem przed siebie. - Żegnaj Biały Wilku. Zapewne jeszcze się kiedyś spotkamy. - dodał na odchodne i po paru sekundach zniknął mu z oczu. [zt]
_________________
Daring Attentive Merciless Audacious Strict Curious Unforeseeable Suspicious


Oponenci skończą z rozerwanym gardłem;
Rywalom śmierć będzie ułaskawieniem;
Uprowadzeni nie istnieją dla mnie;
Udręczeni padną ostatnim westchnieniem.

Zwykły wilk > Beta > Generał > Potężny Nyariel > Syn Szatana > Beta;

|| Bestialska Furia ||
Gdy wilk atakuje, zaś walka jest zacięta i zbyt wiele dzieje się wokół, traci nad sobą kontrolę. Raz na dwa tygodnie prowadzi ona do wejścia w stan Bestialskiej Furii, który trwa 3 posty. Wszystkie statystyki zwiększają się wtedy o 10 punktów, choć wilk jest bardziej podatny na ataki, bowiem wszystkie działania podejmuje na ślepo i z łatwością może przegapić czyjś ruch. Jest jednak odporny na ból, w tym stanie niemalże go nie odczuwa.

REZERWUJĘ
CZARNEGO WILKOŁAKA [Film Zmierzch]
+
RESERVASJONER [in progress]
Prezętę od Phriasę <3
 
 
     
Malachai 
Zwiadowca
Malik Krul



KSIĘŻYCE: 62
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
ZNAKI SZCZEGÓLNE: krwistoczerwone oczy
EKWIPUNEK: czaszka Silmarilii
MOC MAGICZNA: odporność na magię
RÓD: ŻADEN

SIŁA: 5
ZRĘCZNOŚĆ: 2
PERCEPCJA: 3
Punkty Życia: 105

Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 523
Wysłany: 2015-05-01, 13:01   
   Multikonta: Innanéth, Bjällvar, Urahiel
   Serca: 4


Dupa przy dupie, to takie... WILCZE. Oczywiście wstałem gdy tylko zdecydował się podejść bliżej. Mimo wszystko rozsądek nakazywał mi by pozostać czujnym. W reakcji na jego słowa uśmiechnąłem się jeno płytko pod nosem i odprowadziłem spojrzeniem wychylając za nim mordę. Zmarszczyłem lekko nos. Cholera, nie zdążyłem obwąchać go pod ogonem. :< Tak czy siak otrząsnąłem lekko przemoczone futro i odszedłem w swoją stronę. /zt
_________________

___________________________________________________________

THIS TIME YOU'RE REALLY DEAD. ONCE FOLLOWED BUT ALWAYS LED.
You thought you'd rise above. It all it’s all inside your head, all ripping it
up in shreds. I know someday you're gonna fall. And I don't wanna say
I told you so but I told you so. Now you've lost control.

IMIĘ: Pełne jego imię brzmi Malachai aczkolwiek niewielu zdołało tak
naprawdę je poznać. Zwykle przedstawia się jako Kai.
INNYCH ZDROBNIEŃ RACZEJ NIE TOLERUJE.
KARIERA: Zwykły Wilk > Samiec Alfa [Armia Lodu] > Samotnik >
Rekrut > Pionier > Zwiadowca [Armia Podziemi]
OBECNIE: Czysty jak łza, nosi na sobie charakterystyczną woń Podziemnych.


v o i c e
[Loki]
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  





Administratorzy - Phrias & Silmarila


Bannery

www.wolv.aaf.pl Król Lew Wild Land AAF AXIS MUNDI Spirit Animals World BlackButler Image and video hosting by TinyPic Beznazwy.png Xavier's School Keneari Aqud Image and video hosting by TinyPic

Strona wygenerowana w 0,59 sekundy. Zapytań do SQL: 8