Uwaga! Hosting Webplus konczy dzialalnosc z dniem 31.07.2019r. Wiecej informacji tutaj.

Vysselis Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
Diabelska Studnia
Autor Wiadomość
Twój Los 
bezczelny włamywator fabularny



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
Dołączył: 15 Mar 2015
Posty: 76
Wysłany: 2015-04-08, 17:58   
   Serca: Nie mam serca.


Gdy podniosłeś wilczka, szepnął Ci do ucha podziękowanie, bardzo słabym głosem. Wciąż krwawił - to musiała być jakaś klątwa, bo żaden wilk nie ma w sobie takiej ilości krwi! Stąpałeś w niej, przykrywała Twe łapy.

Wilk był wdzięczny za ratunek - słabym ruchem powiesił na Twej szyi
srebrny medalion. Nie wyglądał na magiczny, lecz w chwili, gdy opęta Cię wściekłość, zauważysz, iż medalion Cię wspiera..

Srebrny Medalion
Gdy postać odczuwa złość, wściekłość, nad którą nie jest w stanie zapanować - gdy traci wszelkie zmysły i ogarnia ją czyste szaleństwo, medalion tworzy wokół posiadacza aurę w kształcie bańki, która utrzymuje się przez dwa posty i spowalnia czas - wilk ma znacznie większą szansę na uniknięcie ataku, jak i każdy jego atak zakończony jest powodzeniem. Medalion regeneruje jednak swą moc po użyciu, co trwa aż trzy tygodnie. Po zniknięciu aury, wilk uspokaja się, kontroluje swe emocje.

A co z wilkiem, którego uratowałeś?
Jest młody. Ma zaledwie rok. Jego gęste futro jest koloru białego, a gdy otworzył ślepia - zauważyłeś, że mają one intensywny kolor bursztynu. Wyznał Ci swe imię - Mithrandir, po czym zemdlał.
Zaopiekuj się nim, będzie Ci wdzięczny do końca życia.

Zauważyłeś wyjście, wszystkie ściany wróciły, odzyskałeś położenie - i wiedziałeś, jak się stąd wydostać. Droga nie była długa, lecz to dobrze - ranny wilk potrzebuje opieki.

~*~*~*~*~*~*~*~*~
Sprawa wygląda tak, że postać Mithrandira jest do oddania - możesz założyć temat w dziale "Adopcja" i opowiedzieć tę historię, a przy tym szepnąć kilka słówek o wilku. Jego charakter jest do ukształtowania przez użytkownika, choć wilk najprawdopodobniej dołączy do Południa - wiadomym jest bowiem jedno, a mianowicie to, że jest Ci dozgonnie wdzięczny i prawdopodobnie będzie Twym najwierniejszym przyjacielem.



Twoim zadaniem jest wybranie kogoś odpowiedniego, kto dobrze poprowadzi tę postać. (:
 
     
Sariel 
Samiec Alfa
Abyssum
Rage, fangs, claws.



KSIĘŻYCE: 22
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie dotyczy
RODZINA: Mithrandir, który co prawda jest przyjacielem, ale traktuje go jak część rodziny.
EKWIPUNEK: Srebrny Medalion - uspokaja, pomaga kontrolować emocje. Gdy postać wpada w furię, czyste szaleństwo, medalion tworzy wokół posiadacza aurę-bańkę, która spowalnia czas (trwa 2 posty) - każdy atak postaci zakończony jest powodzeniem, jak i zwiększa się szansa na uniki. Medalion po użyciu regeneruje się 3 tygodnie.
MOC MAGICZNA: ALFA: uzdrowienie dowolnej postaci, przywrócenie jej 40 pkt. HP [0/1 /3] ŻĄDZA: Wilki te nie odczuwają ani głodu, ani pragnienia. Są jednak głodne cudzego życia - mogą wyssać raz w miesiącu max. 10 pkt. HP i włączyć je w siebie (z wilka, który jest zamknięty w lochach), odbierając mu życie na zawsze.
RÓD: Żądzy

SIŁA: 7
ZRĘCZNOŚĆ: 6
PERCEPCJA: 5
Punkty Życia: 96/105HP

Wiek: 24
Dołączył: 28 Mar 2015
Posty: 273
Wysłany: 2015-04-08, 18:16   
   Multikonta: Liivrah, Chasteté, Camaielle
   Serca: Nie posiada


Uśmiechnąłem się pod nosem. Zdawało się, że wszystko będzie w porządku - jego życie nadal było zagrożone, ale widziałem wyjście i mogłem już odejść. Zresztą, to, ile krwi utracił, było nieprawdopodobne. Starałem się tym nie przejmować. Medalion przyjąłem z cichym podziękowaniem.
Miałem naprawdę nadzieję, że Mithrandir przeżyje. Zachowałem jednak spokój, myśląc jasno. Musiałem go zabrać do jakiegoś medyka. Jego rany były głębokie i pewnie będzie musiał bardzo długo odpoczywać, żeby móc znów stanąć na nogi.
Zacząłem go wynosić, idąc szybko i jednocześnie starając się zbyt nie trząść, żeby go nie bolało. Już niedługo potem znalazłem wyjście.

[z/t]
_________________

You want ESCAPE?
Here you are... you can TRY.

____________________


____________________




 
     
Nelhaya 
Medyk
The future that we hold is so unclear...



KSIĘŻYCE: 30
CIECZKA: Czas Kwitnących Drzew i Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: Nie
RODZINA: Lavena[*] & Phrias {rodzice}, Naranlea[*] & Adara & Lyrénthei {siostry}, Imrairrlan & Castor {bracia}.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Ametystowe ślepia, srebrne futro.
MOC MAGICZNA: {Ranga} Jednego dnia może przywrócić danemu wilkowi 10% HP. | {Syreni Śpiew} Niezwykle piękny, uwodzicielski śpiew. Gdy wadera zaczyna śpiewać jakąś pieśń, wszyscy którzy ją usłyszą czują niezwykłe szczęście i spokój, zapominają o złości czy chęci zemsty, jakby nigdy ona nie istniała. Dzięki błogiemu nastrojowi oczywiście nikt nie ma ochoty na atakowanie czy walkę, po prostu słuchają, najczęściej z uśmiechem na ustach, gdyż pieśń wyciąga na wierzch pokłady dobra, które gdzieś tam w każdym tkwią.
RÓD: Wanów

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 4
Punkty Życia: 115

Dołączyła: 13 Mar 2015
Posty: 83
Wysłany: 2015-04-13, 09:49   
   Multikonta: Lilith, Chantilly
   Pozwolenia: Syreni Śpiew
   Serca: Brak serc.


Wadera biegła w stronę terenów Armii Północy, jednakże po drodze postanowiła przejść się jeszcze po lesie, w którym to przecież się wychowała. Gdy dotarła na miejsce, szła spokojnie, wsłuchując się w spokój, oraz śpiew ptaków. Lubiła to miejsce, czuła się tu naprawdę dobrze, nie było kłótni, zdrad ani innych życiowych problemów, z którymi to musiała się zmierzyć poza drzewami. Gdy tak spacerowała, jej wzrok powędrował na studnię, której wcześniej nigdy nie widziała, a przynajmniej nie pamiętała. Podeszła więc bliżej, a następnie zajrzała do środka. Ciekawość czasem może zaszkodzić, jednakże ryzyko czasem się opłaca. Zanurkował więc, by przeżyć jakąś ciekawą przygodę, która będzie odskocznią od szarej codzienności.
_________________
Moje, nie ruszać!
~'~'~'~'~'~'
 
 
     
Twój Los 
bezczelny włamywator fabularny



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
Dołączył: 15 Mar 2015
Posty: 76
Wysłany: 2015-04-15, 17:15   
   Serca: Nie mam serca.


Upadek był.. naprawdę bolesny. Nie mogłaś podnieść się przez kilka dobrych minut, lecz gdy już odzyskałaś siły - dno studni rozświetliło mocne światło, rażąc Cię w oczy.

Było tu tyle miejsca, że ledwo mogłaś się odwrócić! A ponadto - ściany były śliskie i zupełnie gładkie, więc.. nie mogłaś wspiąć się na górę. Zauważyłaś jednak, że pod warstwą piachu (tak, tu miało być złoto!) jest coś twardego, drewnianego - jedynie było to owym piachem przykryte.

Może to zejście na niższy poziom?
 
     
Nelhaya 
Medyk
The future that we hold is so unclear...



KSIĘŻYCE: 30
CIECZKA: Czas Kwitnących Drzew i Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: Nie
RODZINA: Lavena[*] & Phrias {rodzice}, Naranlea[*] & Adara & Lyrénthei {siostry}, Imrairrlan & Castor {bracia}.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Ametystowe ślepia, srebrne futro.
MOC MAGICZNA: {Ranga} Jednego dnia może przywrócić danemu wilkowi 10% HP. | {Syreni Śpiew} Niezwykle piękny, uwodzicielski śpiew. Gdy wadera zaczyna śpiewać jakąś pieśń, wszyscy którzy ją usłyszą czują niezwykłe szczęście i spokój, zapominają o złości czy chęci zemsty, jakby nigdy ona nie istniała. Dzięki błogiemu nastrojowi oczywiście nikt nie ma ochoty na atakowanie czy walkę, po prostu słuchają, najczęściej z uśmiechem na ustach, gdyż pieśń wyciąga na wierzch pokłady dobra, które gdzieś tam w każdym tkwią.
RÓD: Wanów

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 4
Punkty Życia: 115

Dołączyła: 13 Mar 2015
Posty: 83
Wysłany: 2015-04-15, 19:33   
   Multikonta: Lilith, Chantilly
   Pozwolenia: Syreni Śpiew
   Serca: Brak serc.


Gdy znalazła się na dole z jej gardła wydobyło się jęknięcie, bowiem nie było to za miękkie lądowanie. Po kilku dobrych minutach, gdy w końcu udało jej się ogarnąć, rozejrzała się po ciasnym pomieszczeniu, które z pozoru wyglądało na pułapkę. Spojrzała więc na piach, na którym to stała, a po chwili zaczęła w nim kopać, licząc na to, iż znajdzie jakieś ukryte przejście, zapadnię, no cokolwiek, co mogłoby pomóc jej się stąd wydostać, bądź też dalej ciągnąć tą przygodę.
_________________
Moje, nie ruszać!
~'~'~'~'~'~'
 
 
     
Twój Los 
bezczelny włamywator fabularny



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
Dołączył: 15 Mar 2015
Posty: 76
Wysłany: 2015-04-15, 21:00   
   Serca: Nie mam serca.


Spod piasku zaczęła wyłaniać się drewniana klapka. Już zapragnęłaś ją otworzyć, jednak ta złamała się wpół i spadłaś jeszcze niżej..
Zimno, które panowało w tym miejscu, przyprawiało Cię o drgawki. Znajdowałaś się na.. arenie?

Miała kształt okręgu, zaś za jej granicami, na licznych skałach błyszczały się.. ślepia? Nie mogłaś dostrzec ciała, owe oczy po prostu wpatrywały się w Ciebie. To Twoja widownia?
 
     
Nelhaya 
Medyk
The future that we hold is so unclear...



KSIĘŻYCE: 30
CIECZKA: Czas Kwitnących Drzew i Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: Nie
RODZINA: Lavena[*] & Phrias {rodzice}, Naranlea[*] & Adara & Lyrénthei {siostry}, Imrairrlan & Castor {bracia}.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Ametystowe ślepia, srebrne futro.
MOC MAGICZNA: {Ranga} Jednego dnia może przywrócić danemu wilkowi 10% HP. | {Syreni Śpiew} Niezwykle piękny, uwodzicielski śpiew. Gdy wadera zaczyna śpiewać jakąś pieśń, wszyscy którzy ją usłyszą czują niezwykłe szczęście i spokój, zapominają o złości czy chęci zemsty, jakby nigdy ona nie istniała. Dzięki błogiemu nastrojowi oczywiście nikt nie ma ochoty na atakowanie czy walkę, po prostu słuchają, najczęściej z uśmiechem na ustach, gdyż pieśń wyciąga na wierzch pokłady dobra, które gdzieś tam w każdym tkwią.
RÓD: Wanów

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 4
Punkty Życia: 115

Dołączyła: 13 Mar 2015
Posty: 83
Wysłany: 2015-04-17, 11:20   
   Multikonta: Lilith, Chantilly
   Pozwolenia: Syreni Śpiew
   Serca: Brak serc.


Zanim zdążyła dokładniej przyjrzeć się znalezisku, czyli drewnianej klapie, ta złamała się przez co Nel znów poleciała w dół. Lądowanie jednak przebiegło dość szybko i o dziwo bez większych urazów. Gdy się już pozbierała, wstała i rozejrzała się. Znajdowała się na czymś w stylu areny, która wydawała się z początku pusta, lecz po chwili zaświeciły się jakieś ślepia, później kolejne i kolejne... co się tu działo?
-Witam, jestem Nelhaya, medyk Armii Północy. Kim jesteście i co to za miejsce?- przedstawiła się po czym zapytała iskrzące się ślepia, w nadziei iż otrzyma jakąś odpowiedź. W głębi duszy czuła strach, nie wiedziała co się zaraz wydarzy, lecz na pysku nie było żadnej emocji, jedynie spokój, jak zawsze.
_________________
Moje, nie ruszać!
~'~'~'~'~'~'
 
 
     
Twój Los 
bezczelny włamywator fabularny



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
Dołączył: 15 Mar 2015
Posty: 76
Wysłany: 2015-04-23, 04:29   
   Serca: Nie mam serca.


W sali rozległ się paskudny śmiech, wszystkie ślepia śmiały się z Ciebie, zaś nad samą areną zaczął unosić się czerwony dym. Wpadłaś w pułapkę i się przedstawiasz? Wygląda na to, że będą mieć niezłe widowisko..

Wtem otworzyła się brama. Wyszedł z niej byk - miał ostre rogi, metalowe kółko zawieszone na nozdrzach i wpatrywał się w Ciebie wściekłymi, czerwonymi ślepiami. Zauważyłaś, że na jego szyi wisi medalion - przemawiał do Ciebie.. cóż to mogło oznaczać?

Nie czas jednak na zastanawianie się!

Bestia zaczęła szarżować w Twoją stronę.
 
     
Nelhaya 
Medyk
The future that we hold is so unclear...



KSIĘŻYCE: 30
CIECZKA: Czas Kwitnących Drzew i Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: Nie
RODZINA: Lavena[*] & Phrias {rodzice}, Naranlea[*] & Adara & Lyrénthei {siostry}, Imrairrlan & Castor {bracia}.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Ametystowe ślepia, srebrne futro.
MOC MAGICZNA: {Ranga} Jednego dnia może przywrócić danemu wilkowi 10% HP. | {Syreni Śpiew} Niezwykle piękny, uwodzicielski śpiew. Gdy wadera zaczyna śpiewać jakąś pieśń, wszyscy którzy ją usłyszą czują niezwykłe szczęście i spokój, zapominają o złości czy chęci zemsty, jakby nigdy ona nie istniała. Dzięki błogiemu nastrojowi oczywiście nikt nie ma ochoty na atakowanie czy walkę, po prostu słuchają, najczęściej z uśmiechem na ustach, gdyż pieśń wyciąga na wierzch pokłady dobra, które gdzieś tam w każdym tkwią.
RÓD: Wanów

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 4
Punkty Życia: 115

Dołączyła: 13 Mar 2015
Posty: 83
Wysłany: 2015-04-23, 11:20   
   Multikonta: Lilith, Chantilly
   Pozwolenia: Syreni Śpiew
   Serca: Brak serc.


Nie sądziła z początku, że to pułapka, liczyła raczej na przypadek, iż drewno się pod nią załamało, więc nie widziała nic złego w przedstawieniu się, zawsze wolała najpierw porozmawiać, wyjaśnić sobie to i owo zamiast od razu rzucać się sobie do gardeł. Niestety, jak widać widownia miała inne zdanie, bowiem zaczęła się śmiać, a po chwili pojawił się olbrzymi byk z dziwnym naszyjnikiem, który... chwila, on do niej coś mówił? Ten dzień stawał się coraz dziwniejszy, do tego niebezpieczny, bowiem monstrum zaczęło na nią szarżować. Przyglądała się biegnącemu zwierzęciu uważnie, by odskoczyć od niego w odpowiednim momencie. Nie miała pojęcia co robić, więc póki co postawiła na uniki, licząc że albo da sobie spokój, albo walnie w ziemię czy jakąś ścianę, o ile tu gdzieś takowa była.
_________________
Moje, nie ruszać!
~'~'~'~'~'~'
 
 
     
Twój Los 
bezczelny włamywator fabularny



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
Dołączył: 15 Mar 2015
Posty: 76
Wysłany: 2015-04-23, 11:53   
   Serca: Nie mam serca.


Ty się przyłóż trochę do tego odpisywania, ja nie będę wszystkiego za Ciebie robić : to Twoja fabuła, ja tu się tylko wtrącam :lol:

Oczekując posłusznie na nadejście bestii, zdarzyło się coś, co musiało się zdarzyć - zaatakował Cię. Uniósł Twe ciało na swych rogach i dorzucił kilka metrów dalej.

Musisz pokonać bestię!
 
     
Nelhaya 
Medyk
The future that we hold is so unclear...



KSIĘŻYCE: 30
CIECZKA: Czas Kwitnących Drzew i Czas Surowych Deszczy
CIĄŻA: Nie
RODZINA: Lavena[*] & Phrias {rodzice}, Naranlea[*] & Adara & Lyrénthei {siostry}, Imrairrlan & Castor {bracia}.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Ametystowe ślepia, srebrne futro.
MOC MAGICZNA: {Ranga} Jednego dnia może przywrócić danemu wilkowi 10% HP. | {Syreni Śpiew} Niezwykle piękny, uwodzicielski śpiew. Gdy wadera zaczyna śpiewać jakąś pieśń, wszyscy którzy ją usłyszą czują niezwykłe szczęście i spokój, zapominają o złości czy chęci zemsty, jakby nigdy ona nie istniała. Dzięki błogiemu nastrojowi oczywiście nikt nie ma ochoty na atakowanie czy walkę, po prostu słuchają, najczęściej z uśmiechem na ustach, gdyż pieśń wyciąga na wierzch pokłady dobra, które gdzieś tam w każdym tkwią.
RÓD: Wanów

SIŁA: 2
ZRĘCZNOŚĆ: 3
PERCEPCJA: 4
Punkty Życia: 115

Dołączyła: 13 Mar 2015
Posty: 83
Wysłany: 2015-04-23, 13:03   
   Multikonta: Lilith, Chantilly
   Pozwolenia: Syreni Śpiew
   Serca: Brak serc.


Jesteś MG, więc to ty oceniasz czy się coś nie uda czy nie, co się dzieje i tak dalej. Co mam więcej więc pisać? Wilk jest niczym dziecko przy dorosłym, co ona ma zrobić z małą siłą a większą zręcznością i percepcją, do tego brak większego opisu areny, co się na niej znajduje, by to wykorzystała. Jeśli już ktoś się ma przyłożyć to chyba ty. :roll:

Nie wiedzieć jakim cudem byk ją zaatakował, mimo tego iż była zręczna i percepcję, dzięki której szybciej dostrzegała jego ruchy. No ale skoro ją złapał i rzucił, syknęła z bólu po czym się podniosła. Nie należała do wilków o sporej masie ciała, sile czy czymkolwiek, co pomogłoby jej pokonać bestię tej wielkości w pojedynkę. Chwyciła więc wielki kamień który leżał obok (cóż, skoro mg nie umie opisać areny to sama muszę to zrobić), po czym rzuciła go w jego łeb, a następnie pobiegła, by zaatakować go póki był ogłuszony. Rzuciła się na jego kark, wbiła pazurami w skórę zaś kły zatopiła w gardzieli, próbując go przewrócić.
_________________
Moje, nie ruszać!
~'~'~'~'~'~'
 
 
     
Twój Los 
bezczelny włamywator fabularny



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
Dołączył: 15 Mar 2015
Posty: 76
Wysłany: 2015-04-23, 13:05   
   Serca: Nie mam serca.


Byk wyrzucił Nelhyę ze studni.
*nmjt*

Zapraszamy kolejne wilki złaknione przygody!
 
     
Damascus 
Samiec Beta
Saevion
Doradca do spraw umierania.



KSIĘŻYCE: 86.
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie dotyczy.
RODZINA: Hasmir {syn (m. Silmarila)}; Mahidevran {córka (m. Silent Death)}
SYMPATIA: Śmiechłem.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Jest dwa razy większy od normalnego wilka.
EKWIPUNEK: Urok osobisty; Naszyjnik Półksiężyca - chroni przed utratą punktów życia (ból jest wciąż odczuwany) podczas jednej walki.
MOC MAGICZNA: Przysługuje mu immunitet raz na tydzień (działa cały dzień, nie można użyć, gdy porwanie się rozpoczęło - immunitet chroni od porwania, nie zapobiega mu), który może wykorzystać sam lub oddać go komuś innemu. (ranga) || Każde jego ugryzienie i zasmakowanie krwi innego wilka regeneruje u niego 4 pkt. HP. Głowa Rodu ma zatrutą krew, której zasmakowanie (raz podczas fabuły przez danego wilka) odbiera delikwentowi zmysły (słuch, wzrok, węch, dotyk, smak) na okres 4 postów. (ród)
RÓD: Pożogi

SIŁA: 7.
ZRĘCZNOŚĆ: 4.
PERCEPCJA: 8.
Punkty Życia: 100/115.

Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 354
Wysłany: 2015-04-28, 14:46   
   Pozwolenia: Nienaturalny rozmiar.
   Serca: 3.


A yolo.
Od wielu wilków słyszał od tej studni, jednakże na własną rękę chciał się przekonać co tak naprawdę się w niej znajduje. Poszukiwania nie trwały długo, a w momencie gdy Damascus zbliżył się do studni już wiedział, że na pewno tam wskoczy. Zerknął na dno, a po chwili wszedł do środka, no cóż, jego ciekawość zwiększała się z minuty na minutę.

/sorki za krótki post, ale to taki... rozpoczynający.
_________________
Daring Attentive Merciless Audacious Strict Curious Unforeseeable Suspicious


Oponenci skończą z rozerwanym gardłem;
Rywalom śmierć będzie ułaskawieniem;
Uprowadzeni nie istnieją dla mnie;
Udręczeni padną ostatnim westchnieniem.

Zwykły wilk > Beta > Generał > Potężny Nyariel > Syn Szatana > Beta;

|| Bestialska Furia ||
Gdy wilk atakuje, zaś walka jest zacięta i zbyt wiele dzieje się wokół, traci nad sobą kontrolę. Raz na dwa tygodnie prowadzi ona do wejścia w stan Bestialskiej Furii, który trwa 3 posty. Wszystkie statystyki zwiększają się wtedy o 10 punktów, choć wilk jest bardziej podatny na ataki, bowiem wszystkie działania podejmuje na ślepo i z łatwością może przegapić czyjś ruch. Jest jednak odporny na ból, w tym stanie niemalże go nie odczuwa.

REZERWUJĘ
CZARNEGO WILKOŁAKA [Film Zmierzch]
+
RESERVASJONER [in progress]
Prezętę od Phriasę <3
 
 
     
Twój Los 
bezczelny włamywator fabularny



KSIĘŻYCE: Nieśmiertelny
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie Dotyczy
Dołączył: 15 Mar 2015
Posty: 76
Wysłany: 2015-04-28, 15:02   
   Serca: Nie mam serca.


Spadałeś i spadałeś, aż zauważyłeś, że zbliża się podłoże. Wtem jednak w ziemi pojawiła się dziura, zaś Ty wleciałeś prosto w nią - no moment! Chciałeś już wysiadać, to nie Twój poziom!

Wylądowałeś kilkanaście metrów niżej, w dole, którego skaliste ściany ograniczały Twe ruchy - ledwo się bowiem w owym dole mieściłeś. Trzeba się wydostać i wrócić tam, gdzie znajdowało się złoto!


Pozostaje wspinaczka.
 
     
Damascus 
Samiec Beta
Saevion
Doradca do spraw umierania.



KSIĘŻYCE: 86.
CIECZKA: Nie Dotyczy
CIĄŻA: Nie dotyczy.
RODZINA: Hasmir {syn (m. Silmarila)}; Mahidevran {córka (m. Silent Death)}
SYMPATIA: Śmiechłem.
ZNAKI SZCZEGÓLNE: Jest dwa razy większy od normalnego wilka.
EKWIPUNEK: Urok osobisty; Naszyjnik Półksiężyca - chroni przed utratą punktów życia (ból jest wciąż odczuwany) podczas jednej walki.
MOC MAGICZNA: Przysługuje mu immunitet raz na tydzień (działa cały dzień, nie można użyć, gdy porwanie się rozpoczęło - immunitet chroni od porwania, nie zapobiega mu), który może wykorzystać sam lub oddać go komuś innemu. (ranga) || Każde jego ugryzienie i zasmakowanie krwi innego wilka regeneruje u niego 4 pkt. HP. Głowa Rodu ma zatrutą krew, której zasmakowanie (raz podczas fabuły przez danego wilka) odbiera delikwentowi zmysły (słuch, wzrok, węch, dotyk, smak) na okres 4 postów. (ród)
RÓD: Pożogi

SIŁA: 7.
ZRĘCZNOŚĆ: 4.
PERCEPCJA: 8.
Punkty Życia: 100/115.

Dołączył: 16 Mar 2015
Posty: 354
Wysłany: 2015-04-28, 15:21   
   Pozwolenia: Nienaturalny rozmiar.
   Serca: 3.


Jego źrenice rozszerzyły się kiedy z nienaturalną prędkością zaczął się zbliżać do podłoża, jednakże doznał szoku kiedy owej ziemi nie dotknął, a... poleciał dalej. no ktoś chyba sobie z niego stroi żarty. Kiedy nareszcie jego łapy dotknęły stałego gruntu i nie miał uczucia pustki, spadania czegokolwiek, a jakiegokolwiek objawy następujące ustąpiły - dopiero się rozejrzał. Niebieskie oczy za bardzo nie miały jak się rozejrzeć, wpadł do dziury która skutecznie ograniczała ruchy jego nienaturalnie wielkiego ciała. Jedyne co mógł zrobić to w tak naprawdę spojrzeć do góry. Nie wpadł głęboko od miejsca docelowej podróży, ale dwa metry to też nie były. No jakoś musiał stąd wyjść.
Wymacał łapami po omacku ew. wyżłobienia czy półeczki skalne na ścianach, po czym rozpoczął od przednich gdzie miał pewność, że jest stabilnie. Dopiero później w ruch poszły tylne nogi które miały nieco problemu z odnajdowaniem kolejnych wypustków, ale jakoś to szło. Jego rozmiar akurat był w tym momencie plusem, bo praktycznie zajmował całą przestrzeń poziomą dziury i nawet jakby łapa się zsunęła, to zatrzymałby go tyłek lub głowa. Bolesne, ale skuteczne. Tak więc basior zaczął powoli i ostrożnie wspinać się do góry. Nigdzie mu się nie spieszyło... chyba.
_________________
Daring Attentive Merciless Audacious Strict Curious Unforeseeable Suspicious


Oponenci skończą z rozerwanym gardłem;
Rywalom śmierć będzie ułaskawieniem;
Uprowadzeni nie istnieją dla mnie;
Udręczeni padną ostatnim westchnieniem.

Zwykły wilk > Beta > Generał > Potężny Nyariel > Syn Szatana > Beta;

|| Bestialska Furia ||
Gdy wilk atakuje, zaś walka jest zacięta i zbyt wiele dzieje się wokół, traci nad sobą kontrolę. Raz na dwa tygodnie prowadzi ona do wejścia w stan Bestialskiej Furii, który trwa 3 posty. Wszystkie statystyki zwiększają się wtedy o 10 punktów, choć wilk jest bardziej podatny na ataki, bowiem wszystkie działania podejmuje na ślepo i z łatwością może przegapić czyjś ruch. Jest jednak odporny na ból, w tym stanie niemalże go nie odczuwa.

REZERWUJĘ
CZARNEGO WILKOŁAKA [Film Zmierzch]
+
RESERVASJONER [in progress]
Prezętę od Phriasę <3
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  





Administratorzy - Phrias & Silmarila


Bannery

www.wolv.aaf.pl Król Lew Wild Land AAF AXIS MUNDI Spirit Animals World BlackButler Image and video hosting by TinyPic Beznazwy.png Xavier's School Keneari Aqud Image and video hosting by TinyPic

Strona wygenerowana w 0,38 sekundy. Zapytań do SQL: 11